font_preload
PL / EN
Alert 15 maja, 2019 godz. 9:45   
REDAKCJA

DGP: Niemieccy socjaldemokraci krytykują energetykę wiatrową

Michael Roth. Źródło: Wikipedia Michael Roth. Źródło: Wikipedia

Podczas mającego miejsce w Berlinie sympozjum Humboldta, konferencji poświęconej przyszłości Unii Europejskiej, Michael Roth, wiceszef niemieckiego MSZ i wschodząca gwiazda Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) mówił o wzrastającej niechęci Niemców do elektrowni wiatrowych i związanych z nimi inwestycji.

– W moim okręgu wyborczym nikt nie chce się zgodzić na budowę nowych wiatraków lub linii elektroenergetycznych – powiedział cytowany przez DGP Roth. Gazeta zwraca uwagę, że jego okręg leży w samym centrum Niemiec, w północno-wschodniej część Hesji, przez którą mają przebiegać nowe linie elektroenergetyczne, którymi na południe kraju ma być przesyłana energia z morskich farm wiatrowych.

Budowa większości z tych linii jest jednak wciąż w procesie planowania. Jest to efektem dobrze zorganizowanych wspólnot lokalnych i gęstej sieci organizacji ekologicznych. Mieszkańcy skarżą projekty budowy farm wiatrowy z powodu hałasu turbin, ich wpływu na zdrowie lub troski o występujące w danym miejscu rzadkich gatunków zwierząt.

W konsekwencji z zaplanowanych dziesięć lat temu 7700 km nowych sieci dotychczas powstało tylko 950 km. Odbija się to też na sytuacji całej branży wiatrowej w Niemczech. Według magazynu „Der Spiegel”, u producentów turbin wiatrowych Enercon i Nordex trwają zwolnienia. Brak jest też nowych inwestycji w farmy off shore, gdyż nikt nie podejmie ryzyka budowy farmy bez gwarancji powstania sieci w możliwej do określenia przyszłości – czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Dziennik Gazeta Prawna