font_preload
PL / EN
Bezpieczeństwo 30 listopada, 2017 godz. 12:00   
REDAKCJA

OSW: Co przyniesie pucz w Ługańsku?

Zielone ludziki na Krymie Rosjanie na Krymie. Fot. Wikimedia Commons

25 listopada na skutek zbrojnego przewrotu Igor Płotnicki, przywódca tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL), jednego z dwóch separatystycznych, wspieranych przez Rosję parapaństw na wschodzie Ukrainy, został zastąpiony przez Leonida Pasiecznika, dotychczasowego ministra bezpieczeństwa ŁRL – piszą Jan Strzelecki i Tomasz Piechal z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW)

Bezpośrednią przyczyną przewrotu była decyzja Płotnickiego o zdymisjonowaniu szefa lokalnego MSW Igora Korneta, który odmówił ustąpienia ze stanowiska i wyprowadził na ulice Ługańska podporządkowane sobie oddziały zbrojne, które zablokowały kluczowe urzędy. W akcji tej wzięły udział również uzbrojone grupy, które przybyły z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) i stanęły po stronie Korneta. W konsekwencji Igor Płotnicki wyjechał z ŁRL, prawdopodobnie do Rosji.

Kreml długi czas wstrzymywał się z komentowaniem zajść w Ługańsku. Dopiero 27 listopada rzecznik prezydenta Putina stwierdził, że Kreml „wychodzi z założenia, że zostanie zachowana ciągłość władzy, w szczególności w kwestii realizacji porozumień mińskich, inicjatyw dotyczących wymiany zatrzymanych”. Kijów na razie nie wydał żadnego oświadczenia w tej sprawie, a jedynie publicznie zapewnił, że z uwagą śledzi wydarzenia w Ługańsku. Sytuację władze ukraińskie wykorzystały do podkreślenia rosyjskiego zaangażowania w procesy zachodzące w nieuznawanych republikach.

Komentarz

– W przeciwieństwie do DRL, w której po roku od przejęcia władzy przez kontrolowane przez Rosję ruchy separatystyczne udało się doprowadzić do względnego ustabilizowania sytuacji pomiędzy poszczególnymi grupami wpływów, tzw. Ługańska Republika Ludowa pozostawała obszarem walk o władzę. Po wyeliminowaniu dowódców ugrupowań kozackich, które kontrolowały granicę między DRL a ŁRL, Igor Płotnicki wszedł w konflikt z szefem ministerstwa spraw wewnętrznych ŁRL Igorem Kornetem. Podłożem sporu była walka o władzę, a także próba przejęcia korzyści finansowych czerpanych głównie z przestępczości i przemytu towarów oraz z kontroli nad środkami przeznaczanymi przez Moskwę na utrzymanie parapaństwa. Panujący w ŁRL chaos i okresowo zaostrzające się walki pomiędzy grupami bojowników powodowały irytację Moskwy, która dąży do ograniczenia kosztów ponoszonych w związku utrzymywaniem separatystycznych, samozwańczych republik w Donbasie.

– Wybuchające okresowo konflikty w separatystycznych republikach Donbasu są wzmacniane bądź wygaszane przez bezpośrednie lub pośrednie angażowanie poszczególnych rosyjskich graczy kontrolujących ŁRL i DRL, działających zarówno na szczeblu lokalnym, jak i centralnym. Sprzeczności interesów i elementy konkurencji pojawiają się m.in. na styku pionu politycznego (przywódcy obydwu republik znajdują się w sferze wpływów wieloletniego doradcy i współpracownika Władimira Putina, Władisława Surkowa) i pionu siłowego (poszczególne struktury bezpieczeństwa republik są kontrolowane przez rosyjskie struktury siłowe, w tym służby specjalne: GRU i zwłaszcza FSB). Ponadto konkurencja przebiega często w poprzek instytucji oraz pomiędzy poziomem lokalnym i centralnym. Jednocześnie spory wśród separatystów, o ile nie doprowadzają do nadmiernej eskalacji, odbywają się często bez większej ingerencji rosyjskich graczy –  występują oni w roli arbitra dopiero w sytuacjach skrajnych. Ostateczny rezultat konfliktów w separatystycznych republikach jest zarówno efektem aktualnego układu sił między lokalnymi aktorami i ich rosyjskimi protektorami, jak i politycznych decyzji Kremla

Źródło: OSW