font_preload
PL / EN
Alert 24 maja, 2017 godz. 11:45   
REDAKCJA

Przeciek: Porozumienie naftowe bez zmian do marca 2018 roku

Orlen gaz ropa fot. Orlen Upstream

Według informacji Reutersa porozumienie naftowe zostanie przedłużone o dziewięć miesięcy. Podobne informacje przekazał 25 maja Financial Times. Nie wiadomo, czy pozwoli to na podniesienie cen ropy na które liczą sygnatariusze układu. Agencja dotarła jednak do szkicu deklaracji z planowanego szczytu poświęconego przedłużeniu porozumienia.

John Kemp z agencji Reuters ujawnia deklaracje, które mają się pojawić na jutrzejszym szczycie krajów OPEC i 11 producentów spoza organizacji poświęconemu możliwości przedłużenia porozumienia naftowego dojdzie do:

1. Wydłużenia układu do marca 2018 roku
2. Przedłużenia udziału wszystkich sygnatariuszy
3. Przedstawienia tezy, że zmniejsza się nadpodaż na rynku ropy, cena baryłki rośnie, a tym samym porozumienie spełnia swoje zadanie
4. Zapewnienia o woli „wysokiej zgodności” rzeczywistych cięć produkcji z deklaracjami z porozumienia
5. Utrzymania poziomu cięć z pierwszego okresu obowiązywania porozumienia
6. Ostrzeżenie, że wszyscy mają się podporządkować reżimowi układu
7. Zapewnienie, że układ nie jest wymierzony w producentów ropy typu tight oil

Porozumienie naftowe

25 maja odbędzie się spotkanie krajów kartelu naftowego OPEC, w którym wezmą udział przedstawiciele Arabii Saudyjskiej i Rosji, podczas którego zostaną omówione skutki obowiązującego od 1 stycznia tego roku porozumienia naftowego. Zakłada ono obniżenie produkcji o 1,8 mln baryłek dziennie poprzez określone kwotowo cięcia wydobycia w poszczególnych krajach. Do układu z OPEC przystąpiło 11 producentów spoza organizacji, w tym Rosja. Strony mają omówić możliwość przedłużenia go. Arabia i Rosja opowiedziały się za przedłużeniem do marca 2018 roku, czyli o dziewięć miesięcy.

Pomimo szumnych deklaracji porozumienie naftowe nie działa. Zapasy ropy w krajach OECD sięgnęły rekordowego poziomu w marcu, głównie ze względu na rozwój wydobycia ropy łupkowej w USA i spadku zapotrzebowania na surowiec w rafineriach północnej półkuli – podaje MAE. Wzrost efektywności wydobycia w USA powoduje, że podaż będzie coraz większa, a skuteczność werbalnych deklaracji o wierności porozumieniu naftowemu może tracić na sile. Producenci ropy łupkowej ze Stanów mają w czerwcu zwiększyć wydobycie o 122 tysiące baryłek dziennie do 5,401 mln baryłek.

Oznacza to, że utrzymanie cięć na obecnym poziomie może nie wystarczyć do tego, aby cena ropy naftowej trwale ustabilizowała się na wyższym poziomie. Arabia Saudyjska życzy rynkowi 65 dolarów za baryłkę Brent. W oczekiwaniu na owoce szczytu sygnatariuszy porozumienia naftowego cena baryłki rośnie. O 11.30 polskiego czasu w środę 24 maja wynosiła 54,45 dolary za mieszankę Brent i 51,73 dolary za WTI.

Wojciech Jakóbik

AKTUALIZACJA: 25.05.2017 godz. 13:24