font_preload
PL / EN
Energetyka Węgiel 14 maja, 2019 godz. 11:15   
REDAKCJA

Węglokoks: Histeria wokół importu węgla do Polski jest zbędna

węgiel węglokoks fot. Węgkoloks

Wiceprezes Węglokoksu przekonuje, że Polska będzie wciąż importowała węgiel, ale „histeria wokół tego jest zbędna”. Poziom importu będzie na poziomie niższym niż w 2018 roku.

– Polskę ogarnęła, a zwłaszcza niektóre media, pewna histeria importowa. Nie potrzebnie. Dzisiaj import który jest wygenerowany dotyczy rynku spekulacyjnego. Jeżeli spojrzymy na ogólne saldo produkcji węgla eksportowego i importowego, to w zasadzie wchodzi nam ok. 65 mln ton – powiedział wiceprezes ds. finansowych Węglokoksu Tomasz Haryszek podczas XI Europejskiego Kongresu Gospodarczego obywającego się w Katowicach.

Przypomniał, że Polska w ubiegłym roku najwięcej węgla energetycznego importowała z Rosji, to znaczy 16 mln ton. Pytany o perspektywy importu w tym roku stwierdził, że Węglokoks realizuje obecnie kontrakty zawarte w ubiegłym roku. – Jeżeli produkcja utrzyma się na poziomie 51 mln ton węgla energetycznego, a wiele wskazuje na to, że tak będzie, to, uwzględniając poziom zapasów, import może wynieść co najmniej 8 mln ton – stwierdził.

Jego zdaniem zapotrzebowanie na węgiel się utrzyma głównie w sektorze energetycznym. – W latach 1965-1980 uruchomiono 54 bloki o mocy 200 MW, które rocznie spalają łącznie ok. 27 mln ton węgla. Nawet jeżeli perspektywie 2020-2022 roku te bloki będą w zastępowane nowymi efektywnymi mocami to i tak zapotrzebowanie na węgiel będzie. Import będzie się utrzymywał, ale nie na tak wysokim poziomie – mówił wiceprezes Węglokoksu.

Piotr Stępiński