„Postanowieniem z dnia 3 kwietnia 2025 roku, prokurator uchylił wobec Anny W. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania” – poinformowała w czwartek prokuratura. Przypominamy (…), jak przebiegała historia wokół urzędniczki oraz jej chorego dziecka, które bodnarowcy chcieli odebrać” – napisano w południe w portalu Niezależna pl. „Trzeba wyjść na ulice?” – pytają internauci
Radio Wnet przytoczyło wyjaśnienie organów wymiaru sprawiedliwości w sprawie Anny W., która przesiedziała w areszcie wydobywczym dwa miesiące.
„Oskarżono ją o udział w zorganizowanej grupie przestępczej” – podało Radio Wnet w czwartkowe południe dodając, że decyzję o wypuszczeniu na wolność urzędniczki podjęto po opinii psychologa dziecięcego w sprawie chorego syna Anny W.
Presja ma sens
Tuż po informacji o wypuszczeniu z aresztu Anny W. w internecie rozgorzała dyskusja o celowości więzienia matki chorego dziecka. Pojawiały się dobrze znane zarzuty, że wymiar sprawiedliwości za rządu Tuska kieruje się zemstą polityczną wobec opozycji.
„Anna W. była szefowa biura @MorawieckiM wraca do chorego synka. Prokuratura uchyliła jej areszt, w którym nigdy nie powinna się znaleźć” – podkreśliła na X konserwatywna publicystka Dorota Kania.
„Presja ma sens. To był nacisk medialny, trzeba wyjść na ulice?” [pisownia oryg. – red] – pytał na X Marek Hurda @Konistruktor. „Dopuszczają się tortur psychicznych z pobudek medialnych i politycznych. Bodnarowcy powinni gnić w więzieniach za to” – przekonywał na X @GustawRetweeted.
Myśleli, że ją złamią…
Dyskusja trwa i ciągle pojawiają się setki nowych postów krytycznych wobec koalicji rządowej [pisownia oryg.]. „Chyba Zrozumieli, że Ludzi Dobrej Woli w Polsce Jest Więcej i Są Nawet Też Co Im Sympatyzują. Wiedzą, że Aparat Warczący Się Sam Zadusił w Swojej Nienawiści Do Narodu” – napisał Marcin – @LordBirch72.
Internauta Aleksander @Aleksan85246302 oznajmił na X: „Pani Ania nigdy nie powinna się tam znaleźć!”. „Myśleli, że ją złamią” – podsumował Jędrula @Andrzej96788617.
„Presja ma sens!” – powtórzył na X publicysta i dyrektor programowy TV Republika.
Dramat matki, dziecka, rodziny
Niezależna. pl. przypomina historię zatrzymania jednej z bliższych współpracowniczek premiera Morawieckiego, co media konserwatywne komentują jako próbę uzyskania od niej zeznań obciążających administrację PiS.
„W styczniu Anna W., jej mąż oraz Paweł K., właściciel agencji PR zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne” – napisał portal.
„Na wolność wyszedł mąż urzędniczki, Marek W. Kobieta wciąż przebywała w areszcie. Pod koniec marca została doprowadzona do prokuratury na przesłuchanie, choć nie zastała tam prokuratora prowadzącego. Na miejsce dotarła ze w kajdankach zespolonych, które stosuje się wobec najgroźniejszych przestępców” – podkreślono w Niezależnej. Pl.
„Dramat rodzinny fatalnie wpływał na niepełnosprawnego syna małżeństwa W. Jak potwierdził niedawno na antenie Republiki, mec. Krzysztof Wąsowski, 13-latek w ostatnim czasie usiłował popełnić samobójstwo” – przekazał portal Niezależna.pl.
hub/ MA – BA/ X/ Niezależna.pl/ Republika/ wPolsce24/ Tysol.pl/ sejm.gov