Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało wejście w życie nowej ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w Internecie. Projekt ustawy przewiduje m.in. utrudnienie dostępu do szkodliwych treści osobom nieletnim.
Zapowiedzi ustawy przygotowanej przez resort Cyfryzacji wywołały reakcje urządu Rzecznika Praw Dziecka i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, które jako organy nadzorujące wyraziły swoje opinie na temat projektu ustawy.
Co jest w projekcie?
Ustawa dotyczy osób, które nie ukończyły 18 roku życia. Zgodnie z zapowiedziami, dostawca usług cyfrowych będzie miał obowiązek przeprowadzenia analizy rynku w zakresie prawdopodobieństwa dostępności treści szkodliwych dla małoletnich. W zapowiedziach projektu ustawy, resort cyfryzacji zapewnia, że po jej wprowadzeniu weryfikacja wieku użytkownika ma być skuteczna.
Obecnie, aby nieletni wszedł na stronę, która może zawierać treści szkodliwe, wystarczy, że potwierdzi swój wiek deklarując co najmniej 18 lat. Z zapowiedzi Ministerstwa Cyfryzacji można wywnioskować, że weryfikacja wieku nie będzie polegała jedynie na deklaracji, a osoba wchodząca na stronę, która może zawierać „treści szkodliwe”, będzie musiała w jakiś sposób potwierdzić swój wiek. Resort zapowiedział jednak, że ustawa nie obejmie komunikatorów internetowych, ani poczty elektronicznej.
Ministerstwo Cyfryzacji złożyło wniosek o wpis szkicu aktu prawnego do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Po jego rozpatrzeniu projekt ustawy zostanie upubliczniony oraz przeprowadzone zostaną szerokie konsultacje społeczne.
Uwagi RPD i KRRiT
W związku z trwającymi pracami legislacyjnymi urząd Rzecznika Praw Dziecka wystosował pismo do sekretarza stanu w ministerstwie cyfryzacji, a KRRiT opublikowała swoje stanowisko.
Rzecznik Praw Dziecka pochwala idee projektu, jednak, tak samo jak KRRiT, zauważa pewne wady propozycji. RPD i KRRiT są zgodne, co do tego, że niezbędne jest wprowadzenie definicji treści szkodliwych, a brak ich jasnej definicji w projekcie ustawy może powodować problemy w określeniu tego, kto w praktyce powinien podlegać obowiązkowi ograniczenia treści. Co więcej, obie instytucje zauważają potrzebę regulacji treści drastycznych materiałów promujących przemoc lub nienawiść wśród najmłodszych, czego brakuje w projekcie.
W przesłanym do mediów stanowisku, KRRiT zwraca uwagę na fakt, że to ona jest regulatorem treści cyfrowych, także tych dotyczących małoletnich. Członkowie KRRiT przekonjują, że tworzenie odrębnej ustawy o ochronie małoletnich jest zbędne.
łoz/ MA – BA/ KRRiT/ RPD/ X