font_preload
PL / EN
Alert PAP 25 lipca, 2019 godz. 6:00   
REDAKCJA

Związkowcy manifestowali przeciwko wyłączeniu wielkiego pieca huty ArcelorMittal Poland

Nowa Huta Nowa Huta. Fot. Wikimedia Commons

Wycofania decyzji o wyłączeniu wielkiego pieca i stalowni w krakowskiej hucie ArcelorMittal Poland domagali się związkowcy manifestujący w środę przed siedzibą spółki w Dąbrowie Górniczej. Firma zapewnia, że ograniczanie mocy produkcyjnych w Krakowie będzie tymczasowe.

Demonstracja zgromadziła – według organizatorów – około tysiąca przedstawicieli związków z różnych zakładów ArcelorMittal Poland, a także np. spółki Celsa Huta Ostrowiec. Demonstranci mieli m.in. trąbki, wrzucali race do przygotowanej beczki, skandowali: „Panie Mittal, zmień decyzję”. Zapowiedzieli kolejną demonstrację przed Małopolskim Urzędem Wojewódzkim 22 sierpnia.

Władysław Kielian z Solidarności w krakowskim zakładzie mówił, że decyzja koncernu o remoncie tamtejszego wielkiego pieca, który zakończył się dwa lata temu, dała części pracowników przekonanie o spokojnej pracy przez najbliższych co najmniej kilkanaście lat. Decyzję o wyłączeniu pieca i stalowni Kielian uznał za działanie „przeciw pracownikom” i „polskiej gospodarce”.

„Następstwa mogą być bardzo różne i trudne. My cały czas myśleliśmy o zwiększaniu produkcji poprzez zwiększanie produktywności przy niewiele zmieniających się kosztach, że będziemy mogli mówić o coraz lepszych wynikach” – mówił Kielian. „Decyzja co do zamknięcia musi być zmieniona” – zaznaczył. „Znamy sytuację w Europie, w Polsce – nie jest wesoła. Ale decyzja, jaką podjęto w sprawie Krakowa, na pewno nie jest rozważana w innych hutach, które mają takie same problemy” – uznał.

Przewodniczący NSZZ Pracowników ArcelorMittal Kraków Krzysztof Wójcik wskazał, że protest dotyczy spodziewanej „utraty miejsc pracy” – nie tylko w Krakowie. „Nie łudźmy się, że jeśli spełni się czarny scenariusz, będzie to tylko Kraków – pójdą następne oddziały i być może jeszcze inne huty, które pozostały w Polsce” – ocenił.

Odnosząc się do sytuacji gospodarczej Wójcik przypomniał, że energia elektryczna w Polsce jest jedną z najdroższych w Europie. Nawiązując do uchwalenia przez Sejm w piątek ustawy o rekompensatach z tytułu wysokich cen energii dla firm energochłonnych zastrzegł, że Polska jest jednym z ostatnich krajów, które wprowadzają takie rozwiązanie.

„Ale ta decyzja o rekompensatach może być niczym, jeżeli w przyszłym roku zostaną wdrożone tzw. ustawa śmieciowa i ustawa o rynku mocy. Jeżeli zostaną wprowadzone bez wskazań Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, rekompensaty nic nie dadzą” – przestrzegł Wójcik. Odniósł się też do wysokiego importu stali do Polski – na poziomie, jak mówił, ponad 80 proc. zapotrzebowania. „Na to się nie możemy zgodzić” – podkreślił.

Jak informowała wcześniej śląsko-dąbrowska Solidarność, środowa demonstracja była reakcją na brak odpowiedzi zarządu firmy na stanowisko przyjęte przez centrale związkowe 8 lipca. Związkowcy wezwali wówczas do rezygnacji z planów wyłączenia części surowcowej krakowskiego zakładu.

Liderzy central związkowych wskazywali, że w związku z przyjęciem wówczas przez rząd projektu ustawy o systemie rekompensat dla przemysłu energochłonnego warunki zewnętrzne funkcjonowania huty uległy poprawie. W ocenie związków, zakłady należące do ArcelorMittal Poland mają być głównym beneficjentem rządowego wsparcia.

W stanowisku z 8 lipca związkowcy podkreślili też, że pracodawca nie przedstawił stronie społecznej szczegółowych informacji, jak długo potrwa przerwa produkcyjna, oraz co czasowe wygaszenie wielkiego pieca i stalowni oznacza dla pracowników. Zapowiedzieli, że w razie braku satysfakcjonującej pracowników odpowiedzi „będą zmuszeni do podjęcia bardziej radykalnych rozwiązań w obronie miejsc pracy”.

Na początku maja ArcelorMittal Poland ogłosił, że od września planuje tymczasowo wstrzymać pracę części surowcowej w krakowskiej hucie, czyli wielkiego pieca oraz stalowni. Jak zapowiedział wówczas prezes spółki Geert Verbeeck, zamknięcie potrwa „miesiące lub kwartały”. Zapewnił, że spółka nie zamierza zwalniać około 1,2 tys. pracowników zatrudnionych w części surowcowej – zostaną przesunięci do części przetwórczej (walcowni), innych zakładów koncernu lub do prac, które wykonują firmy zewnętrzne. Część załogi ma otrzymywać obniżone pensje, tzw. postojowe.

Przedstawiciele koncernu w stanowisku przesłanym PAP po środowej pikiecie zapewnili o zrozumieniu co do niepokoju związków i pracowników krakowskiej huty. „Zdajemy sobie sprawę z tego, że planowane tymczasowe wyłączenie wielkiego pieca i stalowni w tym oddziale jest dla nich źródłem wielu obaw. Szanujemy prawo naszych pracowników do wyrażania swoich opinii, poglądów i emocji, dlatego z dużą wyrozumiałością podeszliśmy do zorganizowanej dziś pikiety” – wskazała Marzena Rogozik z ArcelorMittal Poland. Dodała, że petycję od związkowców odebrał w środę osobiście prezes Verbeeck.

Cytowany w informacji Verbeeck wyjaśnił, że „planowany postój części surowcowej w Krakowie jest konsekwencją trudności, z jakimi boryka się przemysł stalowy w Europie”, i że postój będzie miał „charakter tymczasowy”. „Mamy nadzieję, że warunki rynkowe ulegną poprawie w kolejnych miesiącach i że przywrócona zostanie równowaga pomiędzy podażą i popytem oraz równe warunki konkurowania” – wskazał prezes ArcelorMittal Poland.

Podtrzymał zapewnienie, że mimo postoju żaden z pracowników nie straci pracy i że firma dołoży starań, aby w tym czasie zapewnić im zatrudnienie – w tym celu m.in. wstrzymano rekrutację zewnętrzną. Od początku maja trwa analiza dostępnych miejsc pracy i profili zawodowych pracowników, aby „dopasować” odpowiednich kandydatów do konkretnych stanowisk – opracowane dane w najbliższym czasie mają zostać przedstawione do konsultacji stronie związkowej.

„Niepokoją nas nieprawdziwe stwierdzenia liderów związkowych o rzekomym braku informacji o przyczynach tej decyzji. Przedstawiciele ArcelorMittal Poland, również członkowie zarządu, wielokrotnie spotykali się ze stroną społeczną. Wyjaśniali obecną trudną sytuację sektora stalowego zarówno w Polsce, jak i w Europie oraz prezentowali poszczególne etapy wypracowania rozwiązań na czas postoju instalacji krakowskiej huty” – zaznaczył Verbeeck.

„Chcieliśmy także poinformować, że pod koniec czerwca przedstawiliśmy organizacjom związkowym projekt porozumienia ws. działań łagodzących skutki postoju. Poprosiliśmy o przesłanie uwag do 12 lipca. Z żalem muszę powiedzieć, że komentarze przesłał zaledwie jeden z 15 związków związkowych. Oczekuję, że organizacje związkowe jak najszybciej zajmą stanowisko w sprawie treści tego dokumentu, bo na jego ostateczne zapisy oczekują setki pracowników naszego krakowskiego oddziału” – dodał.

Polska Agencja Prasowa