Wstępny raport o blackoucie w Teksasie obwinia atak zimy, ale nie przygląda się źródłom energii

7 kwietnia 2021, 06:00 Alert
Autostrada w Teksasie otoczona śniegiem. Fot. Freepik
Autostrada w Teksasie otoczona śniegiem. Fot. Freepik

Operator sieci elektroenergetycznej w Teksasie Electric Reliability Council of Texas (ERCOT) ogłosił we wtorek, 6 kwietnia, że to rekordowe mrozy były odpowiedzialne za przerwy dostaw energii tej zimy. Połowa elektrowni w tym stanie amerykańskim przerwała pracę doświadczona rekordowymi mrozami. Media wskazują jednak, że ERCOT nie przeanalizował zachowania poszczególnych źródeł energii.

54 procent mocy zostało utracone 16 lutego 2021 roku z powodu pogody, a 12 procent przez niedobory paliwa jak gaz ziemny. 15 procent utraty mocy wynikało z planowanych i niespodziewanych przerw dostaw, które pojawiły się jeszcze przed atakiem zimy. 14 procent utraty wynikało z usterek sprzętu niezwiązanych z pogodą. Tylko cztery procent wynikało z problemów sieci przesyłowej. W szczytowym momencie Teksas był pozbawiony ponad połowy mocy wytwórczych w tym stanie amerykańskim.

Houston Chronicle wytyka, że raport ERCOT nie rozróżnia zachowania poszczególnych źródeł energii w czasie ataku zimy, nie pozwalając w ten sposób na wyciąganie wniosków na ich temat. Brakuje rozstrzygnięcia w sprawie braku działań po podobnym ataku z 2011 roku, po którym pojawiły się apele o lepsze przystosowanie systemu elektroenergetycznego do mrozów. Raport ERCOT ma charakter wstępny, a ostateczny ma zostać opublikowany w sierpniu 2021 roku.

Houston Chronicle/Wojciech Jakóbik

Kuczyńska: Teksańska masakra śniegiem i mrozem