Atom może być bezpieczny. Polska nie faworyzuje żadnego dostawcy technologii

13 listopada 2017, 10:30 Alert
Elektrownia atomowa w Temelinie

Odbyło się kolejne polsko-japońskie seminarium poświęcone energetyce jądrowej. Na sali byli obecni przedstawiciele GE Hitachi i Mitsubishi – japońskich firm, które mogłyby wziąć udział w budowie polskiej elektrowni jądrowej.

Spotkanie otworzył wiceminister energii Andrzej Piotrowski. Głównym tematem rozmów były doświadczenia Japonii z katastrofy nuklearnej w Fukushimie jako lekcji na rzecz poprawy standardów technologii.

W obecności spółek japońskich minister Piotrowski zapowiedział równe traktowanie wszystkich potencjalnych partnerów technologicznych budowy polskiej elektrowni jądrowej. – Nie szukamy ostatecznego bezpieczeństwa, ale racjonalnego – zapewnił minister.

– Po katastrofie w Fukushimie wprowadziliśmy nowe regulacje gwarantujące bezpieczeństwo – powiedział ambasador Japonii w Polsce Shigeo Matsoumi. – Japonia w pewnym sensie dalej pracuje nad atomem. Utrzymamy go w miksie i będziemy usprawniać jego pracę – dodał.

Wojciech Jakóbik