font_preload
PL / EN
Alert Energetyka Ropa 17 października, 2019 godz. 14:30   

Białoruś chce zbudować instalację do badania jakości rosyjskiej ropy. Decyzja do końca roku

ropociąg fot. PERN Ropociąg. Fot. PERN

Do końca roku Belneftekhim podejmie decyzję o budowie instalacji do kontroli jakości rosyjskiej ropy przesyłanej ropociągiem Przyjaźń.

– Decyzja jest na etapie analiz. Spodziewamy się, że zostanie podjęta do końca tego roku – powiedział Władimir Sizow, wiceprezes Belneftekhima. Nie określił jednak kosztów realizacji projektu.

W wywiadzie dla Wiestnika, wiceprezes Belneftekhima oraz główny inżynier Gomeltransneft Druzhba Andriej Wegiro poinformował, że sytuacja z dostawami zanieczyszczonej ropy wpłynęła na zmianę podejścia do zapewnienia nieprzerwanej i pewnej pracy białoruskiego odcinka ropociągu Przyjaźń. – Obecnie rozmawiamy z Belneftekhimem o budowie instalacji pomiarowej, służącej m.in. do badania jakości przesyłanego surowca. Dałoby to dodatkową gwarancję bezpieczeństwa, kontroli wolumenów i jakości dostarczanej ropy – stwierdził.

Zanieczyszczona ropa

Informacje o przesyle zanieczyszczonej ropy pojawiły się 19 kwietnia. Białoruś, Ukraina oraz Polska, w celu ochrony systemu przesyłowego i instalacji rafineryjnych, wstrzymały odbiór ropy przesyłanej Przyjaźnią. Transnieft przekonywał, że surowiec został celowo zanieczyszczony. W lipcu spółka poinformowała, że odszkodowanie za zanieczyszczoną ropę wyniesie 15 dolarów za baryłkę. Zdaniem Rosnieftu całkowita kwota roszczeń może wynieść 470 mln dolarów. Europejscy odbiorcy rosyjskiego surowca, w tym m.in. Grupa LOTOS i PKN Orlen, domagają się odszkodowań od tamtejszych dostawców. Przedstawiciele gdańskiego koncernu podkreślili, że dokładna kwota roszczeń ma być znana do końca bieżącego roku. Z kolei w połowie czerwca, prezes spółki Daniel Obajtek poinformował, że Rosjanie uznali prawo do odszkodowania za przesył zanieczyszczonej ropy. Orlen zamierza domagać się rekompensaty również za ograniczone dostawy surowca. Płocka spółka nie ujawnia wysokości roszczeń.

Belta/Piotr Stępiński

Interwencja Putina może przełamać impas wokół zanieczyszczonej ropy w Rosji