Blackout w Turcji. Władze nie wykluczają ataku terrorystycznego

31 marca 2015, 15:39 Alert
Miasto nocą

(Wojciech Jakóbik)

We wtorek 31 marca doszło do przerw dostaw energii elektrycznej na terenie całej Turcji łącznie ze stolicą – Ankarą i największym miastem – Istambułem. W miastach stawało metro a w galeriach handlowych brakowało światła.

Premier Turcji Ahmet Davutoglu nie wykluczył sabotażu jako przyczyny zaciemnienia (ang. Blackout). Bierze jednak pod uwagę problemy techniczne operatora sieci elektroenergetycznej TEIAS.

Reuters donosił, że z 81 prowincji tureckich, blackout dotknął ponad połowę. BBC doniosło, że za zaciemnieniem może stać neomarksistowska grupa działająca na terenie kraju.