Były doradca Gazpromu ma pomóc Trumpowi nawiązać dialog z Rosją

31 marca 2016, 08:00 Alert
trump1

(Bloomberg/Piotr Stępiński/Bartłomiej Sawicki)

Amerykański bankier inwestycyjny Carter Page, który został doradcą kandydata do nominacji prezydenckiej z ramienia Republikanów Donalda Trumpa, w trakcie kampanii stwierdził, że jego biznes został bezpośrednio dotknięty z powodu wprowadzonych przez Stany Zjednoczone sankcji wobec Rosji.

W wywiadzie dla agencji Bloomberg posiadający wiele powiązań z Rosją Page powiedział, że wprowadzenie  sankcji wobec Moskwy doprowadziło do zerwania potencjalnych transakcji a także do spadku cen akcji Gazpromu, których jest właścicielem. Według Page’a wielu jego partnerów biznesowych straciło z powodu obowiązywania sankcji. – Żywią oni olbrzymią nadzieję na pojawienie się możliwości dla polepszenia sytuacji – powiedział doradca Donalda Trumpa.

W swoich publikacjach w recenzowanym czasopiśmie naukowym Global Policy Carter Page krytykował amerykańskich polityków za przywiązanie do stereotypów z czasów zimnej wojny. Jego zdaniem posiadane doświadczenie bezpośredniej współpracy z rosyjskimi spółkami da Trumpowi możliwość otrzymania bardziej praktycznej analizy, niż te przedstawione przez ,,osoby, które siedząc daleko w swoich wygodnych siedzeniach w waszyngtońskich centrach analitycznych”.

Odpowiadając na krytykę związaną z jego rosyjskimi interesami gospodarczymi oraz sprzyjającymi stosunkami z władzami w Moskwie Page wyjaśnił, że jest ona warunkowana powszechną opinią, że na Kremlu znajdują się ,,sami oszuści i źli chłopcy”. Odmówił jednak wypowiedzi na temat swoich poglądów politycznych zwracając uwagę, że dopiero rozpoczął pracę dla Donalda Trumpa. Podkreślił, że jest mało prawdopodobne, aby udział w kampanii przedwyborczej pomógł jego biznesowi, a co więcej jeden z jego projektów będzie musiał został odłożony w czasie.

Page jest absolwentem Akademii Marynarki Wojennej USA. Pracował również w Pentagonie gdzie sprawował kontrolę nad uzbrojeniem a także w centrum analitycznym Council on Foreign Relations. W sumie posiada trzy stopnie naukowe w tym doktorat z filozofii zdobyty na SOAS University of London.

W 2000 roku Page zajmował się bankowością inwestycyjną i rozpoczął pracę w Merill Lynch. Cztery lata później został oddelegowany do uczestniczenia w otwarciu filii w Moskwie, gdzie wówczas jego koledzy dowiedzieli się o jego powiązaniach z ukraińskim miliarderem Wiktorem Pinczukiem.

Jak zauważa Bloomberg, przebywając w Rosji Page nawiązał kontakty z kierownictwem Gazpromu. Według doradcy Trumpa był konsultantem koncernu podczas największych transakcji jakie były przeprowadzone w tym okresie, w tym także w zakupie pakietu kontrolnego w projekcie Sachalin 2. Pomógł Gazpromowi także w pozyskaniu inwestorów zagranicznych, biorąc udział w organizacji regularnych spotkań z akcjonariuszami w Londynie oraz Nowym Jorku.

Według agencji byłe kierownictwo Page’a w oddziale Merill Lynch w stolicy Rosji inaczej odniosło się do jego pracy. Na przykład szef oddziału Bernie Sucher stwierdził, że bardzo dobrze zrozumiał jak ,,polityka oraz energetyka wzajemnie na siebie oddziałowują”. Ekonomista, były wiceprezes rosyjskiego Banku Centralnego Sergiej Aleksaszenko oraz szef moskiewskiego oddziału Marill Lynch, opisał Page’a jako początkującego bankiera , który jest słabo zorientowany w sytuacji kraju w którym przebywa. Fakt mianowania Page’a doradcą Trumpa nazwał ,,zdumiewającym”.

Page pracował w Moskwie do 2007 roku, a powróciwszy do Nowego Jorku założył własną firmę – Global Energy Capital. W tym samym roku próbował zebrać 1 mld dolarów dla zakupu aktywów w Turkmenistanie ale plany te zostały pokrzyżowane przez światowy kryzys finansowy. Według Page’a w ciągu ostatnich lat był konsultantem inwestorów zagranicznych w kwestii rosyjskich aktywów Jego partnerem przy niektórych transakcjach był były zastępca naczelnika departamentu finansowo-gospodarczego Gazpromu Sergiej Jacenko. Jego zdaniem Page ,,rozumie co się dzieje w Rosji” i ,,nie popada w skrajności”.

Jacenko stwierdził, że razem z Pagem pomagał rosyjskiemu inwestorowi lokować pieniądze w sektor naftowy Kurdystanu, a także był konsultantem chińskiego inwestora zainteresowanego zakupem rosyjskich aktywów naftowy we Wschodniej Syberii. Zdaniem Jacenki jest jeszcze jeden projekt dotyczący rozbudowy w Rosji transportu gazu ziemnego, możliwe, że w partnerstwie z Gazpromem ale z powodu wprowadzenia sankcji rozmowy na ten temat zostały przełożone.

Bloomberg przypomina, że Trump w trakcie swojej kampanii przedwyborczej wystąpił przeciwko przyjętemu stanowisku wobec Rosji. Zaproponował aby zmniejszyć wydatki USA na NATO i powierzyć uregulowanie sytuacji na Ukrainie swoim sojusznikom. Z kolei Władimira Putina określił jako przywódcę silniejszego od Baracka Obamy zwracając uwagę na to, że nie wspiera rosyjskiego przywódcy.” Zresztą sam Trump mówił o tym, że w przypadku gdyby wygrał wybory prezydenckie ,,chciałby porozumieć się z Putinem”.

Donald Trump jest obecnie głównym pretendentem do zdobycia nominacji na kandydata w wyborach prezydenckich w USA z ramienia Partii Republikańskiej. Niespełna dwa tygodnie temu Trump przedstawił skład swoich doradców. W  zespole ekspertów, Carter Page będzie odpowiedzialny za sprawy polityki międzynarodowej i energetycznej. Carter Page, to bankier, który założył fundusz inwestycyjny Global Capital Energy. Przed założeniem tego funduszu pracował w Merrill Lynch, będąc wówczas konsultantem rosyjskiego koncernu Gazprom.

Pod koniec miesiąca, 22 marca Trump przedstawił zespół swoich doradców. Wśród nich znalazł się Carter Page, partner zarządzający w firmie Global Energy Capital. Będzie doradzał Trumpowi w sprawie polityki energetycznej i Rosji.

Sam Page, wypowiada się krytycznie o roli USA w polityce międzynarodowej, zwłaszcza w kontekście rzekomej roli Waszyngtonu w rewolucji jaka miała miejsce w Kijowie 2 lata temu. Page uważał także, że USA może wiele zyskać na współpracy z Rosją oraz z Gazpromem. W jego opinii działania Rosji, Iranu czy Chin są odpowiedzią na „upokarzające” traktowanie ze strony USA i NATO. Uważa, on też że to zachód odpowiada, za „katastrofę gospodarczą” na Ukrainie i w Rosji.

Podobne opinie na temat Rosji przedstawia także Donald Trump. Uważa on, że Władimir Putin to utalentowana osoba, z którą chciałby się porozumieć. Także media rosyjskie wypowiadają się pozytywnie o Trumpie.