Chiny wprowadzają nowe zachęty dla zagranicznych korporacji, oferując ulgi podatkowe i ułatwienia w dostępie do rynku, by przyciągnąć inwestycje. W obliczu globalnych napięć i odpływu kapitału, Pekin stawia na otwartość, co może wpłynąć na decyzje firm z USA i Europy.
Chiny uruchomiły nową strategię przyciągania zagranicznych korporacji, oferując ulgi podatkowe, uproszczenia administracyjne i lepszy dostęp do rynku – poinformował PropertyNews.pl. Pekin, zmagając się z odpływem kapitału i napięciami geopolitycznymi, chce wzmocnić swoją pozycję jako atrakcyjne miejsce dla inwestycji, szczególnie w sektorach technologii, zielonej energii i nieruchomości. Inicjatywa ta jest odpowiedzią na globalne wyzwania, takie jak spowolnienie gospodarcze i ograniczenia handlowe ze strony USA, ale budzi też pytania o długoterminowe intencje Chin i ich wpływ na relacje z Zachodem.
Ulgi i ułatwienia
Nowe zachęty dla zagranicznych korporacji obejmują szereg udogodnień, które mają ułatwić inwestowanie w Chinach. Jak podaje PropertyNews.pl, firmy mogą liczyć na ulgi podatkowe – w sektorze technologicznym i zielonej energii stawka CIT została obniżona z 25 procent do 15 procent dla kwalifikowanych inwestycji. Dodatkowo, Chiny uprościły procedury administracyjne, skracając czas rejestracji nowych firm z 30 do 10 dni, oraz zwiększyły dostęp do rynku, szczególnie w sektorze nieruchomości – w 2024 roku zagraniczne firmy mogły inwestować w chińskie projekty deweloperskie bez konieczności posiadania lokalnego partnera, jak podaje MIT. Priorytetem są sektory strategiczne: technologia (np. sztuczna inteligencja i 5G), zielona energia (fotowoltaika i wodór) oraz nieruchomości komercyjne, które w 2024 roku przyciągnęły 10 mld USD inwestycji zagranicznych, według danych MIT.
Powody ofensywy
Intensyfikacja działań Chin wynika z kilku kluczowych czynników. Po pierwsze, odpływ kapitału zagranicznego – w 2023 roku inwestycje bezpośrednie (FDI) w Chinach spadły o 8 procent do 150 miliardów dolarów, według danych UNCTAD, co było efektem napięć z USA i nowych regulacji, takich jak rozszerzona ustawa o kontrwywiadzie, która ograniczyła dostęp zagranicznych firm do danych. Po drugie, spowolnienie gospodarcze – w 2024 roku wzrost PKB Chin wyniósł 4,5 procent, poniżej celu 5 procent, według National Bureau of Statistics, co zmusiło Pekin do szukania nowych źródeł wzrostu. Po trzecie, Chiny chcą przeciwdziałać ograniczeniom handlowym ze strony USA – w 2025 roku administracja Trumpa nałożyła 10-procentowe cła na chińskie towary, co kosztowało Chiny 50 mld USD w eksporcie. W odpowiedzi Chiny stawiają na otwartość, by przyciągnąć firmy z Europy i USA, które w 2023 roku odpowiadały za 40 procent FDI w Chinach. Przykładem jest Tesla, która w 2024 roku zainwestowała 2 mld USD w rozbudowę fabryki w Szanghaju, korzystając z ulg podatkowych.
Skutki dla globalnego rynku
Nowa strategia Chin może mieć dalekosiężne skutki dla globalnego rynku. Z jednej strony, zachęty mogą przyciągnąć więcej inwestycji – w 2024 roku sektor zielonej energii w Chinach przyciągnął 20 miliardów dolarów od zagranicznych firm, takich jak Siemens, które zainwestowało 500 milionów dolarów w produkcję turbin wiatrowych. To może przyspieszyć globalną transformację energetyczną – Chiny w 2024 roku odpowiadały za 50 procent światowej produkcji paneli słonecznych. Z drugiej strony, działania Chin budzą obawy Zachodu – w 2025 roku USA ostrzegły, że zwiększona obecność zachodnich firm w Chinach może prowadzić do transferu technologii. Relacje z Zachodem mogą się pogorszyć, jeśli Chiny wykorzystają inwestycje do wywierania presji politycznej – w 2024 roku Chiny wstrzymały eksport metali rzadkich do USA w odpowiedzi na cła, co kosztowało amerykański sektor technologiczny 1 miliardów dolarów. W dłuższej perspektywie Chiny mogą wzmocnić swoją pozycję w globalnej gospodarce, ale kosztem większej zależności inwestorów od chińskiego rynku.
Property news / Biznes Alert