COP24 powinien promować regionalną politykę klimatyczną

16 listopada 2017, 06:45 Alert
W Bonn rozpoczął się 23. szczyt klimatyczny ONZ, czyli COP23. Fot. Ministerstwo Środowiska W Bonn rozpoczął się 23. szczyt klimatyczny ONZ, czyli COP23. Fot. Ministerstwo Środowiska

Działania regionów i dużych miast mają kluczowe znaczenie dla problemów związanych z ochroną klimatu i szerzej środowiska – powiedział PAP członek zarządu woj. śląskiego Henryk Mercik. Wskazał na posiadane przez nie narzędzia, związane np. z planowaniem przestrzennym.

W tym kontekście Mercik zaapelował, aby wymiar regionalny i lokalny działań w tym zakresie szczególnie wybrzmiał podczas przyszłorocznej 24. sesji Konferencji Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP24) w Katowicach.

W niedzielę władze samorządowe z różnych części świata przyjęły podczas tegorocznego szczytu COP23 w Bonn deklarację w sprawie ambitniejszych działań na rzecz ograniczenia zmian klimatycznych. Oficjalna prezentacja dokumentu odbyła się na zorganizowanym w ramach COP23, m.in. przy udziale delegatów Komitetu Regionów UE, Szczycie Klimatycznym Przywódców Lokalnych i Regionalnych.

Mercik, który uczestniczył w tych obradach, w środowej rozmowie z PAP zaznaczył, że wywiódł z nich przekonanie o kluczowej roli właśnie regionalnych graczy wobec problemów związanych z zanieczyszczeniami powietrza czy – szerzej – środowiska.

„Nie ma działań, jeśli chodzi o klimat, na świecie bez graczy regionalnych. Same rządy nie wystarczą, chociażby z tej przyczyny, że ogromny wpływ na środowisko ma dobre, właściwe planowanie przestrzenne. To duże miasta i regiony mają w ręku te narzędzia” – ocenił samorządowiec.

Nawiązał przy tym do usłyszanej w Bonn wypowiedzi przedstawicielki władz stolicy Liberii Monrovii, która wpisała się w diagnozy powtarzane przez afrykańskich uczestników dyskusji, że ich podstawową bolączką związaną z zanieczyszczeniem środowiska jest niekontrolowane rozlewanie się tamtejszych miast.

„U nas jest trochę podobnie, bo na problem smogu wobec braku infrastruktury (cieplnej – PAP) czy nagromadzenia indywidualnych palenisk przekłada się właśnie brak dobrego planowania przestrzennego przez ostatnie 25 czy 30 lat” – zaznaczył członek zarządu woj. śląskiego.

Zacytował także opinię założyciela organizacji R20 – Regions of Climate Action, b. gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera, który w Bonn przekonywał, że to właśnie „miasta i regiony mają ogromną moc, szczególnie jeśli współdziałają razem”. Są bowiem „laboratoriami reform i motorami innowacji”.

Zdaniem Mercika taki wymiar działań regionalnych i lokalnych powinien szczególnie wybrzmieć na przyszłorocznym COP24 w Katowicach. Według niego powinny one też wziąć pod uwagę głos chociażby małych państw wyspiarskich, dla których zmiany klimatyczne oznaczają wręcz zagrożenie egzystencji.

„To świadczy, jakimi jesteśmy egoistami, gdy mówimy o własnych koncepcjach dotyczących tylko i wyłącznie węgla. Jeżeli usłyszy się tych wszystkich ludzi ze świata, tym mocniej wybrzmiewa wypowiedź prezydenta Francji, że wobec porozumienia paryskiego nie ma planu B, ponieważ nie ma planety B” – skonkludował Mercik.

Podczas konferencji przygotowującej tegoroczny szczyt w Bonn uczestniczące w niej kraje zgodziły się, że za rok w Katowicach przyjęty zostanie pakiet implementacyjny dla porozumienia paryskiego (chodzi o dokumentację i szczegółowe przepisy określające zasady jego wdrażania). Za cel dla COP23 w Bonn określono postęp w dyskusji nad pakietem implementacyjnym.

W ramach szczytu w Polsce od 3 do 14 grudnia 2018 r. w Katowicach odbędą się: 24. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP24), 14. Spotkanie Stron Protokołu z Kioto (CMP 14) oraz Konferencja sygnatariuszy Porozumienia Paryskiego (CMA 1).

Mercik wyjaśnił, że zaangażowanie samorządu woj. śląskiego na szczycie w Bonn wynikało m.in. z partnerskiej współpracy z niemieckim regionem Nadrenia-Północna Westfalia, który współorganizował COP23. Oba regiony współpracują m.in. na gruncie Energy Transition Platform – programu współpracy uprzemysłowionych regionów, których gospodarki oparte były dotąd o paliwa kopalne.

„To dobrze, że COP24 odbędzie się w woj. śląskim. Jesteśmy regionem z takimi problemami ochrony środowiska, że powinno nas to motywować, abyśmy byli regionalnym liderem takich przemian” – ocenił członek zarządu woj. śląskiego.

Polska Agencja Prasowa