Czerwiński: Ważne ile dróg w stosunku do potrzeb

23 kwietnia 2014, 09:55 Drogi
Andrzej Czerwiński 3

Mapa sieci drogowej w Małopolsce zmienia się bardzo powoli. Oprócz 11-km odcinka autostrady A4 z Tarnowa do granicy województwa, która jest już na ukończeniu i zostanie oddana za kilka miesięcy, w Małopolsce do 2020 r. powstaną zaledwie dwa fragmenty nowych dróg – napisała Gazeta Krakowska. Łącznie nieco ponad 20 km.

– Wiem, że jest kilka kluczowych dróg na terenie Małopolski, które powinny zostać wykonane, w tym obwodnica Krakowa. Jak również np. droga z Brześcia do Nowego Sącza. Takie projekty są praktycznie gotowe – twierdzi pos. Andrzej Czerwiński (PO), członek sejmowej komisji infrastruktury.

Jego zdaniem teraz należałoby zebrać informacje od tych, którzy prognozowali określone inwestycje. Porównanie np. ilości kilometrów w Małopolsce z innymi regionami może być mylące.

– Chciałbym wiedzieć – mówi dalej poseł – ile realnych kilometrów dróg do zrobienia zaplanowanych jest w stosunku do potrzeb. – Dopiero takie zestawienie byłoby dla mnie wiarygodne. Pieniądze przeznaczone na drogi, zgodnie z obowiązującymi zasadami, mogą być przeznaczane na te odcinki, które mają gotowe dokumentacje, z zezwoleniami budowlanymi na wykonanie.

W opinii Czerwińskiego, jeśli chodzi o drogę do Zakopanego, tam nie ma takich zezwoleń, ponieważ brakuje decyzji środowiskowych. Poseł jako przykład daje protesty społeczne wobec przebiegu drogi w Poroninie, w planie znajduje się też m.in. przebicie tunelu pod górę.

– Takie inwestycje nie mogą być zaplanowane dopóki nie zostaną przeprowadzone wszystkie konieczne formalności – mówi dalej Czerwiński. – Na pewno w końcu zapadną tu przewidziane prawem rozstrzygnięcia: ile pasów drogi wybudować, które istniejące domy wyburzyć itd. Bo to, że zmodernizowana droga musi w tych okolicach powstać, to nie ulega wątpliwości.

Zdaniem posła „zakopianka” na pewno będzie. Dokumentacji uzgodnionej i zatwierdzonej jeszcze nie ma, stąd nie może być wpisany plan wykonania m.in. tej drogi do Zakopanego.

– To nie jest kwestia uzbrojenia się w cierpliwość i czekania aż to wszystko nastąpi – twierdzi poseł. – Chodzi o to, byśmy operowali danymi, które są realne do zrealizowania w stosunku do potrzeb. A jednocześnie muszą być intensywnie prowadzone prace, aby urealnić wykonanie inwestycyjne tych dróg, które są konieczne do wykonania niezwłocznie – kończy Czerwiński.