Deklaratywna reforma rynku gazu na Łotwie

16 października 2015, 15:37 Alert
Gaz zawór

(Oilcapital.ru/Wojciech Jakóbik/Piotr Stępiński)

Spółka gazowa Latvijas Gaze (LG) liczy, że uda jej się przekonać łotewski parlament, aby przesunął termin jej rozdziału właścicielskiego przynajmniej o rok, do 1 stycznia 2019 roku – powiedział w czwartek (15.10) rzecznik prasowy spółki Vicentis Makaris.

– Myślę, że uda się nam to osiągnąć. W przeciwnym przypadku państwo będzie ryzykowało otrzymaniem dużych pozwów akcjonariuszy LG, niezadowolonych z warunków sprzedaży spółki – powiedział.

W czwartek 15 października łotewski parlament rozpoczął rozpatrywanie zatwierdzonego we wrześniu przez rząd planu liberalizacji sektora gazowego zgodnie z którym do 3 kwietnia 2017 roku ma zostać dokonany podział Latvijas Gaze na dwa niezależne przedsiębiorstwa – operatora systemu przesyłu oraz magazynowania gazu oraz operatora systemów dystrybucji oraz obrotu gazem ziemnym. Taki rozwój sytuacji wymusza prawo energetyczne Unii Europejskiej. Ta pierwsza spółka do końca roku powinna zostać sprzedana. Łotewska spółka uważa ta plany za ,,nierealne”.

– Przez pierwsze trzy miesiące państwo będzie decydowało, czy kupić tą spółkę to oznacza, że zostaje nam pół roku. Nie da się tego zrobić w sześć miesięcy – uważa Makaris. Według niego doświadczenia pozostałych międzynarodowych spółek gazowych pokazują, że sprzedaż tak wielkich przedsiębiorstw zajmuje ok. dwóch lat.

– Będziemy rozmawiać o tym, aby sprzedaż odłożyć co najmniej do 1 stycznia 2019 roku. Dla odbiorców nie będzie to miało znaczenia, gdyż tak czy owak rynek będzie liberalizowany. A dla sprzedawców i kupujących spółkę odgrywa to znaczącą rolę – dodał rzecznik prasowy.

Zdaniem prezesa LG Aigarsa Kalvītisa, łotewskie ministerstwo energetyki nie opracowało ekonomicznego uzasadnienia dla podziału spółki w ramach implementacji trzeciego pakietu energetycznego Unii Europejskiej na rzecz liberalizacji rynku gazu. Rozdział właścicielski ma uniezależnić wydobycie od transportu i sprzedaży gazu.

– Na razie są tylko polityczne deklaracje – stwierdził w wywiadzie dla łotewskiej telewizji. Kalvītis dodał, że podział spółki doprowadzi do wzrostu kosztów administracyjnych w wyniku czego cena gazu dla końcowego odbiorcy może wzrosnąć o 15 procent – stwierdził Kalvītis.

Na chwilę obecną LG jest na Łotwie monopolistą, który odpowiada jednocześnie za zakup, magazynowanie, dystrybucję oraz obrót błękitnego paliwa. Jej udziałowcami są: E.On – 47,2 procent akcji, Gazprom – 34 procent akcji oraz Itera Latvija – 16 procent akcji.