font_preload
PL / EN
Alert 8 maja, 2019 godz. 11:00   
KOMENTUJE: Dorota Sierakowska

Rośnie import ropy naftowej do Chin

Tankowiec z  ropą PKN Orlen z USA cumujący w Naftoporcie. Fot. PKN Orlen Tankowiec z ropą PKN Orlen z USA cumujący w Naftoporcie. Fot. PKN Orlen

Ostatnie dwa tygodnie na rynku ropy naftowej upływały pod znakiem przewagi strony podażowej. W tym tygodniuzniżki wyhamowały, jednak kupującym nadal brakuje siły, aby doprowadzić do wyraźniejszego odbicia cen ropynaftowej w górę. W rezultacie, notowania amerykańskiej ropy WTI nadal poruszają się w okolicach 62 USD zabaryłkę, a cena ropy Brent oscyluje w rejonie 70 USD za baryłkę.

Sytuacja fundamentalna na rynku ropy naftowej nie zmieniła się szczególnie – nadal duże obawy budzi ograniczeniepodaży surowca w niektórych krajach, zwłaszcza w Wenezueli oraz w Iranie. Co prawda Iran utrzymuje, że będzie ignorował amerykańskie sankcje i kontynuował eksport ropy naftowej, jednak nie ulega wątpliwości, że wielu importerów zrezygnuje z tego źródła ropy naftowej w obawie przed reperkusjami ze strony USA. Obecne szacunkizakładają, że od maja eksport ropy z Iranu może wynosić jedynie 500 tys. baryłek dziennie (około połowa dziennego eksportu z pierwszych miesięcy tego roku), a bardziej pesymistyczne analizy pokazują, że liczba ta może wynieśćnawet zaledwie 200 tys. baryłek dziennie.

Zaostrzone sankcje na Iran ze strony Stanów Zjednoczonych to jeden z głównych czynników, skłaniających Chinydo wzmożonego importu ropy naftowej. Dzisiejsze dane dotyczące handlu zagranicznego w Państwie Środka pokazały, że w kwietniu import ropy do Chin wzrósł o 11% w ujęciu rdr, do poziomu 10,64 mln baryłek dziennie. Wpierwszych czterech miesiącach tego roku średni dzienny import ropy naftowej do tego kraju wyniósł 10,03 mln baryłek, co stanowi wzrost o 8,9% w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku.

Amerykańskie sankcje na Iran uderzają także w Chiny, ponieważ kraj ten jest ważnym importerem irańskiej ropy naftowej. Nie wiadomo jednak, w jak dużym stopniu Państwo Środka ugnie się pod naciskiem USA, zważywszy na fakt, że rozmowy handlowe tych gospodarczych potęg ostatnio przebiegają burzliwie, a ich przyszłość jest niepewna. Należy oczekiwać, że Chiny nie przyjmą amerykańskich zakazów bezkrytycznie, narażając tym samym swoje interesy – lecz raczej wplotą tę kwestię w trwające negocjacje handlowe.

DM BOŚ