Dukovany: Pierwszy krok ku rozbudowie atomu w Czechach

1 kwietnia 2020, 08:00 Alert
Dukovany
Elektrownia jądrowa Dukovany Fot. Wikipedia

Po pięciu latach przygotowań czeski koncern energetyczny CEZ wystąpił o pozwolenie na lokalizację budowy dwóch nowych bloków jądrowych na terenie elektrowni atomowej w Dukovanach.

Wniosek, który jego spółka-córka EDU II (Elektrárna Dukovany II) złożyła 25 marca do Państwowego Urzędu Bezpieczeństwa Jądrowego SÚJB przewiduje budowę dwóch nowych reaktorów o mocy zainstalowanej 1200 MW każdy. Na razie jednak planowana jest budowa tylko jednego bloku, bo techniczne i naturalne ograniczenia nie pozwalają na więcej, o ile istniejące reaktory mają pozostać w eksploatacji.

Według pierwotnego planu miały one zostać wyłączone po 50 latach od ich uruchomienia, czyli między 2035, a 2037 rokiem. Jednak w ubiegłym roku rząd premiera Babisza wystąpił z pomysłem przedłużenia czasu życia obu bloków o dziesięć lat. Gdyby tak się rzeczywiście stało, drugi z planowanych reaktorów mógłby zostać ruszyć najwcześniej w 2047 roku.

Inwestycja za sześć miliardów euro

CEZ jest dziś przygotowany do rozpoczęcia procesu licencyjnego w elektrowni Dukovany, obejmującego oprócz kwestii lokalizacji nowego reaktora także kroki związane z jego budową i eksploatacją, aż po wyłączenie po jej zakończeniu.

Minister przemysłu i handlu Karel Havlíczek powiedział podczas lutowej wizyty w Dukovanach, że do końca 2022 roku mógłby zostać wybrany dostawca nowego reaktora. Na zlecenie czeka pięć firm: amerykański Westinghouse, Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP), japońsko-francuski joint venture ATMEA, China General Nuclear Power Group (CGN) i rosyjski Rosatom.

Zdaniem ministra pozwolenie na budowę powinno zostać wydane do 2029 roku. Uruchomienia pierwszego bloku spodziewa się on po kolejnych siedmiu latach, w 2036 roku.

Wysokość inwestycji czeski koncern określa na 140 do 160 miliardów koron, czyli 5,2 do 6 miliardów euro. Tyle faktycznie kosztują realizowane dziś porównywalne przedsięwzięcia. Warto jednak zauważyć, że w chwili, gdy były zatwierdzane, wyceniano je na poziomie nawet ponad trzykrotnie niższym. Zdaniem ekspertów i w tym wypadku cena prawdopodobnie także wzrośnie, ale być może nie aż tak bardzo, bo dysponujący własnymi środkami CEZ będzie mógł zaoszczędzić na kosztach finansowania inwestycji.

Jedna z najlepiej przebadanych części Czech

Działka, na której ma stanąć piąty reaktor elektrowni Dukovany, należy według CEZ do najlepiej przebadanych w Republice Czeskiej. Wykonano na niej ponad 170 odwiertów, których celem było sprawdzenie stanu podłoża na obszarze o długości 4 km. Kolejnych 30 odwiertów sięgających na głębokość 150 metrów służy kontroli stanu wód podziemnych.

Przeprowadzonych zostało ponad 200 rozmaitych badań. Powstała licząca około 1600 stron dokumentacja, która została dołączona do złożonego w SÚJB wniosku. Koncern opublikował ją także na swoim portalu internetowym. „Podobnie jak w wypadku oceny wpływu na środowisko naszym celem jest maksymalna otwartość i przejrzystość”, zapewnił prezes zarządu i dyrektor generalny CEZ Daniel Benesz.

Dokumentacja zawiera strategię rozwoju czeskiej energetyki (narodowy plan działania i koncepcję energetyczna), regulacje dotyczące bezpieczeństwa jądrowego („ustawę atomowa” z 2016 roku i 19 związanych z nią rozporządzeń), oraz opis procesu udzielania pozwoleń. Jej częścią są także prezentacje nowych „źródeł jądrowych” w Dukovanach i Temelinie wraz z ocenami ich wpływu na środowisko.

Projekt na sto lat

Tymczasem praski dziennik gospodarczy E15 informuje, że po raz kolejny przesunięty został termin podpisania umowy ramowej między państwem a kontrolowanym przezeń koncernem CEZ. Miała być zawarta do końca ubiegłego roku, potem w marcu, teraz jest mowa o czerwcu.

Umowa ma zapewnić koncernowi, że ta inwestycja nie przyniesie mu strat. Gazeta cytuje w tym kontekście fragment swojego ubiegłorocznego wywiadu z Danielem Beneszem, według którego CEZ nie porwie się na projekt, który się nigdy nie zwróci.

Projekt nowego źródła jądrowego jest projektem na stulecie”, wyjaśnia w rozmowie z E15 rzecznik koncernu Ladislav Krziż. Reaktor ma być bowiem eksploatowany przez 80 lat. Jego przygotowanie i realizacja potrwa zaś 20 lat.

Aureliusz M. Pędziwol