W najnowszym odcinku podcastu Spięcie, gościem Biznes Alert jest Andrzej Głowacki, prezes Państwowej Agencji Atomistyki. Jaka rolę PAA pełni w projekcie budowy pierwszej elektrowni jądrowej na Pomorzu, do kiedy inwestor musi złożyć wniosek o pozwolenie na budowę i czy Polsce może grozić „drugi Czarnobyl”?
– Państwowa Agencja Atomistyki będzie nadzorować cały proces od strony regulacyjnej, będziemy wydawać zezwolenie na budowę elektrowni jądrowej. Zanim jednak tak się stanie, musimy przeprowadzić analizy bezpieczeństwa. Musimy otrzymać wniosek od inwestora z całym kompletem dokumentacji, które zostaną przeanalizowane. Po sprawdzeniu i weryfikacji spełnienia wymagań bezpieczeństwa, będziemy mogli wydać zezwolenie na budowę elektrowni jądrowej – mówi prezes Andrzej Głowacki.
– Wniosek musi do nas trafić najpóźniej w 2026 roku, gdyż zgodnie z ustawą o prawie atomowym mamy 24 miesiące na przeprowadzenie tej oceny bezpieczeństwa i wydanie zezwolenia – dodaje.
Spięcie w nowej odsłonie można znaleźć na platformach YouTube, Spotify oraz SoundCloud:
– Polska ma opracowane wymagania bezpieczeństwa, które muszą być spełnione. One są zawarte zarówno w ustawie prawo atomowe, jak i w rozporządzeniach wykonawczych do niej. Obejmują one wszystkie etapy życia elektrowni, od projektu, poprzez analizy, rozruch, eksploatację, aż po likwidację takiej jednostki. PAA jako dozór jądrowy będzie na każdym etapie sprawdzać czy inwestor i później operator postępują zgodnie z wymaganiami bezpieczeństwa – tłumaczy prezes Andrzej Głowacki.
Biznes Alert
Gminy nie chcą składować odpadów z elektrowni jądrowej. Państwo je do tego zachęci