Gazprom ma europejskich sojuszników do budowy gazociągów. Nowe nitki Nord Stream?

18 czerwca 2015, 14:22 Alert
Rura gazowa 1

(RIA Novosti/Sputnik/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Jak poinformowała agencja RIA Novosti Gazprom, E.On , Shell oraz OMV postanowiły wspólnie rozwijać zdolności przesyłowe dla dostaw rosyjskiego gazu do Europy.

Wcześniej wiceszef Gazpromu Aleksandr Miedwiediew powiedział, że Europa będzie wkrótce zmuszona rozmawiać z Rosją nie tylko o Turkish Stream ale także o dostawach dodatkowych ilości gazu.

Sputnik – rządowy portal informacyjny – podał, że wspomniane firmy podpisały memorandum o współpracy przy budowie dwóch nowych nitek gazociągu Nord Stream o przepustowości 55 mld m3, czyli tyle ile posiada obecnie owa magistrala.

Należy podsumować planowane przez Gazprom projekty. Spółka chce zbudować gazociąg Turkish Stream o przepustowości 63 mld m3 i wartości szacowanej na 55 mld dolarów, Siłę Syberii o planowanej przepustowości 38 mld m3 wartą około 50 mld dolarów oraz gazociąg Ałtaj o przepustowości 30 mld m3 za podobną kwotę. Pierwszy z nich ma dostarczać gaz przez Turcję, z pominięciem Ukrainy na południe Europy. Dwa pozostałe dostarczą gaz do Chin. Jednakże ze względu na problemy finansowe Gazprom nie rozpoczął prac nad realizacją żadnego z nich. Ma także kłopoty z pozyskaniem partnerów do ich realizacji. Dlatego informacja o współpracy europejskich firm przy realizacji nowych nitek Nord Stream, jeśli się potwierdzi, oznacza zmianę jakościową lub wprowadzanie zasłony dymnej przed podjęciem innych, nieznanych na razie działań.

Szef rosyjskiej spółki Aleksiej Miller stwierdził, że w 2015 roku w porównaniu do zeszłego Gazprom przewiduje wzrost dostaw błękitnego paliwa do Europy. W grudniu ubiegłego roku Miller powiedział, że Gazprom zmieni swoją politykę wobec starego kontynentu.

– Nasza strategia się zmienia. Zasadniczo decyzja o porzuceniu South Stream była początkiem końca naszego modelu współpracy na rynku kiedy to koncentrowaliśmy się na dostawach dla końcowego obiorcy. Wiecie, na siłę nie można być miłym. Jeśli kupujący nie chce aby dostarczać mu towar do domu to wiadomym jest, że należy iść do sklepu a zimą ubierać się jeszcze cieplej – powiedział szef Gazpromu.