Raport: Globalny rynek LNG kwitnie, głównie dzięki Azji

23 lipca 2018, 14:00 Alert
Metanowiec LNG Clean Ocean w Świnoujściu. Fot. PGNiG
Metanowiec LNG Clean Ocean w Świnoujściu. Fot. PGNiG

International Group of LNG Importers zrzesza 78 koncernów z całego świata (w tym spółki m.in. BP, Cheniere, Engie, Shell, Total, Uniper). W swoim rocznym raporcie GIIGNL publikuje statystyki dotyczące światowego rynku gazu skroplonego.

W 2017 roku globalny import LNG wzrósł do 289,8 mln ton (wzrost o 9,9 procent w stosunku do roku poprzedniego – największy od lat). Za 72,9 procent zapotrzebowania odpowiadał rynek azjatycki. Moce regazyfikacyjne wynosiły 850 mln ton, a skraplające 365 mln ton. 40 krajów importowało LNG (w tym jeden nowy – Malta), 19 krajów eksportowało gaz skroplony.

W 2017 roku uruchomionych zostało 5 nowych lądowych jednostek skraplających. Gorgon Train 3 oraz Wheatstone Train 1 w Australii, Sabine Pass Train 3 oraz 4 w USA, Yamal LNG w Rosji. Ponadto u wybrzeży Malezji uruchomiono także pływającą jednostkę skraplającą.

Azja wiedzie prym

Wzrost zapotrzebowania na LNG napędzany był głównie przez państwa Azjatyckie. Import LNG wzrósł w nich do 211,2 mln ton (wzrost o 10,2 procent), a region odpowiadał za prawie 73 procent importu. Jednocześnie obrót LNG w samej Azji wyniósł prawie 128 mln ton i stanowił 44 procent globalnego rynku.

Spośród krajów-importerów najwięcej LNG kupowała Japonia – 83,5 mln ton, na drugim miejscu uplasowały się Chiny, importujące 39 mln ton, które wyprzedziły pod tym względem Koreę Południową, która sprowadziła 37,8 mln ton LNG. Mocny wzrost Chin (import większy o 42,3 procent) spowodowany jest walką z zanieczyszczeniem powietrza w Państwie Środka. Autorzy raportu zwracają uwagę na wzrost chińskiego rynku detalicznego – ponad 10 mln ton LNG było transportowane przez cysterny. Niewielki wzrost zanotowały Indie (zaledwie o 1,2 procent), natomiast Pakistan, który oddał pod koniec 2017 roku drugą jednostkę FSRU stał się szóstym największym rynkiem w Azji.

Europa: Południe bierze więcej

Import LNG w Europie wzrósł o 7,5 mln ton (ok. 20 procent), głównie ze względu na zapotrzebowanie w elektrowniach gazowych. Spowodowane było to mniejszą produkcją energii z hydroelektrowni oraz z francuskich elektrowni atomowych. Import wzrósł szczególnie mocno w państwach południa, które doświadczyły upalnego lata. Jednocześnie import w Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii spadł. Udział Europy w światowym imporcie spadł niemal o połowę od 2010 roku – z 29,4 procent do 15,9 procent. Przyczynił się do tego nie tylko spadek popytu, ale także większy import gazociągami.

Eksporterzy

Największym eksporterem był Katar – 77,5 mln ton. Na kolejnych miejscach uplasowały się: Australia – 55,5 mln ton, Malezja – 26,8 mln ton, Nigeria – 25,7 mln ton, Indonezja – 18,7 mln ton, USA – 16,6 mln ton. Pod względem typu kontraktu, dominowały umowy krótkoterminowe oraz spotowe (na 4 lata i krócej), na podstawie których sprzedano 77,6 mln ton LNG.

Według stanu na koniec roku, trwały inwestycje w nową infrastrukturę eksportową o mocy 89 mln ton LNG, z czego 49 mln ton w USA i 17 mln ton w Australii. W tym roku uruchomionych ma zostać 38 mln ton nowych mocy eksportowych, z czego 13 mln ton w USA. USA jest krajem, które eksportowało LNG do największej ilości państw: 25 (wzrost z 13 w 2016 roku), podczas gdy Katar oraz Nigeria – do 24. Większość eksportu z USA trafiło do Azji.

Źródło: BiznesAlert.pl