Górnicy przedstawili własną propozycję umowy społecznej

20 stycznia 2021, 07:00 Alert
Bogdanka węgiel górnictwo kopalnie
Korytarz kopalni. Fot. Bogdanka

Związki zawodowe przedłożyły ministerstwu aktywów państwowych projekt umowy społecznej dotyczący stopniowego zamykania sektora węglowego. Ostatnia kopalnia na południu Polski ma zostać zamknięta w 2049 roku. Nie wiadomo jednak, kiedy zostanie zamknięta Bogdanka na lubelszczyznie. Związki chcą także, aby rząd inwestował w technologie czystego węgla. Tak wynika z dokumentu, który cytuje portal NTTG.

Umowa społeczna

Kluczowymi elementami projektu umowy społecznej przygotowanej przez górnicze związki zawodowe, związanej z transformacją sektora wydobywczego węgla kamiennego w Polsce jest stworzenie mechanizmu finansowania transformacji gospodarczej województwa śląskiego, inwestycje w nowoczesne, bezemisyjne technologie węglowe mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju oraz system osłon socjalnych dla pracowników sektora górniczego.

Transformacji sektora górniczego nie można planować i prowadzić w oderwaniu od planu transformacji społeczno-gospodarczej całego regionu. Przygotowany przez związki zawodowe projekt umowy społecznej kładzie na ten kluczowy aspekt szczególny nacisk, wskazując instrumenty koordynacji programów transformacyjnych dla Śląska – powiedział Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności

Kolorz przypomina, że transformacja przemysłu w regionie ma mieć charakter długofalowy, dlatego niezwykle istotnym elementem projektu umowy społecznej jest kwestia inwestycji zapewniających bezpieczeństwo energetyczne regionu i kraju. Chodzi o technologie, które pozwalają na wykorzystanie węgla w tzw. okresie przejściowym, czyli do momentu osiągnięcia przez Polskę neutralności klimatycznej. W projekcie wskazane są m.in. inwestycje w nowoczesne niskoemisyjne instalacje zgazowywania węgla do SNG lub metanolu, instalacje IGCC, czyli niskoemisyjne i wysokosprawne bloki energetyczne czy też tzw. „błękitny węgiel”.

Projekt przewiduje, że jeżeli w systemie alokacji pracownik nie będzie miał zagwarantowanej ciągłości zatrudnienia pod ziemią lub w zakładzie przeróbki mechanicznej węgla, będzie mógł skorzystać z urlopu górniczego z wysokością świadczenia na poziomie 80 procent wynagrodzenia z okresu ostatnich sześciu miesięcy. Dla pracujących pod ziemią będzie to urlop maksymalnie czteroletni, a dla przeróbki maksymalnie trzyletni. Te instrumenty zgodnie z projektem dotyczą tylko tych pracowników, którzy po zakończeniu urlopu nabędą uprawnienia emerytalne. Innym rodzajem osłony, kierowanym do osób z krótszym stażem, są jednorazowe odprawy w wysokości 120 tys. zł netto. Z tego instrumentu będą mogli korzystać zarówno zatrudnieni pod ziemią, jak i pracownicy powierzchni. Ponadto projekt przewiduje też pięcioletnie dodatki wyrównawcze dla osób, które samodzielnie znajdą pracę poza górnictwem, a także bezpłatne programy przekwalifikowania.

Terminy zakończenia wydobycia w poszczególnych kopalniach pozostają takie same jak zapisano w umowie pomiędzy związkowcami a rządem we wrześniu 2020 roku.

13 stycznia strona związkowa odrzuciła przygotowany przez rząd projekt umowy społecznej dotyczący transformacji górnictwa węgla kamiennego i postanowiła przygotować swój własny. Rządowy projekt umowy wyciekł do mediów na początku stycznia. Dokument liczył pięć niepełnych stron, z których jedna zawierała wyłącznie nazwiska jego sygnatariuszy. Projekt nie zawierał nawet dat zakończenia działalności poszczególnych kopalń, które zostały określone w rządowo-związkowym porozumieniu z 25 września ubiegłego roku.

Negocjacje nad związkowym projektem umowy społecznej mają rozpocząć się 25 stycznia. Prace nad tym dokumentem mają zakończyć się do połowy lutego. Następnie umowa społeczna zostanie przekazana do notyfikacji Komisji Europejskiej.

NETTG/Mariusz Marszałkowski

PAP: Związkowcy chcą funduszu dotowania kopalń przez trzy dekady w umowie społecznej