LPP zamierza otworzyć 700 nowych sklepów do końca 2025 roku, stawiając na rozwój marek Sinsay i House. Firma, mimo wyzwań rynkowych, odnotowała w 2024 roku wzrost przychodów o 9,4 procent, co napędza jej plany ekspansji, szczególnie w Europie Środkowej i Południowej.
LPP, jeden z największych polskich producentów odzieży, planuje otworzyć 700 nowych sklepów do końca 2025 roku, koncentrując się na markach Sinsay i House. Firma, która w 2024 roku osiągnęła przychody na poziomie 5 mld zł w drugim kwartale (wzrost o 9,4 procent rok do roku), stawia na ekspansję w Europie Środkowej i Południowej, gdzie widzi największy potencjał wzrostu. Wzrost sprzedaży, napędzany strategią omnichannel i inwestycjami w logistykę, pozwala LPP na ambitne plany, mimo trudnych warunków rynkowych, takich jak inflacja i spowolnienie gospodarcze w Europie.
Sinsay i House na czele ekspansji
LPP zamierza znacząco rozbudować swoją sieć sprzedaży, otwierając 700 nowych sklepów do końca 2025 roku, co zwiększy jej obecność na rynkach międzynarodowych. W okresie od maja do lipca 2024 roku spółka otworzyła już 122 nowe placówki, głównie pod marką Sinsay, która odpowiada za największy wzrost sprzedaży – w drugim kwartale 2024 roku Sinsay wygenerował 40 procent przychodów LPP. Marka House również odnotowała dobre wyniki, szczególnie wśród młodszych klientów, co skłoniło LPP do dalszego inwestowania w ten brand. Firma koncentruje się na Europie Środkowej i Południowej – w drugim kwartale 2024 roku powierzchnia handlowa LPP za granicą wzrosła o 25 procent w porównaniu z 2023 rokiem, a priorytetowymi rynkami pozostają Rumunia, Chorwacja, Bułgaria i Serbia.
– Otwieramy sklepy tam, gdzie widzimy największy potencjał sprzedaży i otwartość na nasze marki – podkreślono w komunikacie LPP. W Polsce, która wciąż jest kluczowym rynkiem, spółka również planuje rozwój, ale w mniejszym stopniu – w 2024 roku 60 procent nowych otwarć miało miejsce za granicą.
Dobre wyniki finansowe
LPP w 2024 roku odnotowała solidne wyniki finansowe, które napędzają jej plany ekspansji. W drugim kwartale roku przychody wyniosły 5 miliardów złotych, co oznacza wzrost o 9,4 procent w porównaniu z analogicznym okresem 2023 roku. Firma osiągnęła dwucyfrowy wzrost sprzedaży zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online, co jest efektem skutecznej strategii omnichannel – w 2024 roku sprzedaż online stanowiła 30 procent przychodów LPP, według danych własnych. W całym roku 2023/2024 LPP wygenerowała 16 mld zł przychodów, co oznacza wzrost o 40 procent rok do roku, a zysk netto przekroczył 1 mld zł, jak podano w raporcie spółki. Kluczowym czynnikiem sukcesu były dobrze dopasowane kolekcje marek Sinsay i House, które przyciągnęły klientów w trudnym otoczeniu gospodarczym – w 2024 roku inflacja w Polsce wyniosła 4,5 procent, co wpłynęło na siłę nabywczą konsumentów, według GUS. Mimo to LPP zwiększyła swój wkład w gospodarkę, odprowadzając 1,7 miliardów złotych podatków i opłat, o 8 procent więcej niż w 2022 roku.
Ambitne plany LPP nie byłyby możliwe bez inwestycji w logistykę i rozwój sprzedaży omnichannel. W 2024 roku LPP Logistics, spółka zależna odpowiedzialna za zarządzanie łańcuchem dostaw, zainwestowała 450 milionów złotych w rozwój infrastruktury, zwiększając powierzchnię magazynową do 700 000 m² do końca 2025 roku – w pierwszym kwartale 2025 roku uruchomiono nowe centrum dystrybucyjne w Brześciu Kujawskim, jak podano w komunikacie LPP. Firma stawia na technologie, takie jak roboty ACR i AMR, które zwiększają efektywność – w 2024 roku nowe systemy pozwoliły obsłużyć o 20 procent więcej zamówień online, według danych LPP. Rozwój sprzedaży omnichannel, wspierany przez aplikacje mobilne, przyniósł dwucyfrowy wzrost przychodów w obu kanałach – w 2024 roku aplikacja Sinsay odnotowała 5 milionów pobrań, co przełożyło się na 15 procent wzrostu sprzedaży online. Te inwestycje pozwalają LPP na elastyczne zarządzanie dostawami w niemal 40 rynkach, co jest kluczowe dla realizacji planów ekspansji w Europie Środkowej i Południowej.
Parkiet / LPP / Mateusz Gibała
Drobiarze chcą powołania instytucji chroniącej hodowców, na wzór unijnego Obserwatorium