Hasset: Polska może skorzystać na rewolucji LNG

7 maja 2019, 14:00 Energetyka
dr Kevin Hasset podczas wystąpienia w siedzibie SGH w Warszawie fot. BiznesAlert.pl
dr Kevin Hasset podczas wystąpienia w siedzibie SGH w Warszawie fot. BiznesAlert.pl

Jaka jest historia cudu ekonomicznego w Polsce? Nikt tak jak wasz kraj nie pragnął wolności, także gospodarczej. Po latach komunizmu Polska wiedziała, że bez wolnego rynku nie ma przyszłości. Dzięki sile gospodarki Stanów Zjednoczonych nasi sojusznicy również stają się silniejsi. Ważnym aspektem naszych relacji jest energetyka – powiedział w trakcie zorganizowanego w Szkole Głównej Handlowej spotkania ,,Poland and Free Markets, Lessons for The World” Dr Kevin Hasset, przewodniczący Rady Doradców Ekonomicznych Prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Zaznaczył, że prezydent Donald Trump, wcześniej gwiazda telewizji, znany był z tego, że potrafi rozwiązywać problemy. W tym kontekście zwrócił uwagę na wzrost gospodarczy Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że administracja prezydenta Trumpa jest pierwszą od 2005 roku, która zrealizowała bądź nawet przekroczyła wcześniejsze prognozy dotyczące wzrostu PKB.  – W 2017 roku projektowano wzrost na poziomie 2,4 proc., a ostatecznie wyniósł on 2,5 proc. Natomiast w 2018 roku osiągnął on 3,1 proc., czyli tyle ile zakładała prognoza Trumpa – powiedział Hasset.

Dodał przy tym, że od początku prezydentury Trumpa amerykańska gospodarka odżyła, a wraz z nią również sektor energetyczny. – USA stały się największym producentem ropy na świecie. Prześcignęliśmy Arabię Saudyjską, co jest niezwykłe. Ponadto po raz pierwszy od 1957 roku staliśmy się eksporterem gazu – mówił.

Podkreślił, że Polska jest atrakcyjnym krajem pod względem inwestycyjnym. – Kapitał podąża w te miejsca, gdzie są potrzebne pieniądze – powiedział Hasset.

Jego zdaniem jednym z kluczowych obszarów współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Polską jest energetyka. Wspomniał o podejmowanych przez nasz kraj działaniach na rzecz dywersyfikacji źródeł dostaw gazu. Zwrócił uwagę na rozwijający się rynek LNG oraz kolejne terminale, które powstają w USA. – Potrzebna jest dywersyfikacja źródeł dostaw błękitnego paliwa. Bez niej można stać się zakładnikiem jednego rurociągu. Pomóc tu może LNG, bo dzięki niemu wzrośnie konkurencja na rynku gazu, z której skorzysta również Polska – stwierdził.