font_preload
PL / EN
Bezpieczeństwo 5 sierpnia, 2013 godz. 16:11   
KOMENTUJE: Dominik Kimla

Kimla: Konsolidacja przemysłu zbrojeniowego – pierwszy krok na drodze do Europy

Dominik Kimla

KOMENTARZ

Dominik Kimla,

Frost & Sullivan

Oczekiwane podjęcie przez rząd decyzji o kierunkach dalszej konsolidacji przemysłu zbrojeniowego, a następnie przyjęcie „Programu wspierania rozwoju przemysłu obronnego w latach 2013 – 2020” zbiegnie się w czasie z decyzją o cięciach wydatków Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) w wysokości ok. 3 mld PLN. Stanowisko rządu powinno zakończyć wielomiesięczne spory na temat docelowego modelu konsolidacji krajowego przemysłu obronnego.

Po ponad dziesięciu latach od rozpoczęcia procesu konsolidacji  wciąż nie ma jasnej koncepcji końcowego kształtu sektora zbrojeniowego. W interesie kraju leży jak najszybsze określenie dalszego sposobu integracji przemysłu, a następnie konsekwentne i w krótkim czasie zakończenie procesu restrukturyzacji i konsolidacji. Zwłoka niepotrzebnie przedłuża stan niepewności konsolidowanych przedsiębiorstw pozwalając, aby emocje, a nie rachunek ekonomiczny i interes bezpieczeństwa kraju, decydowały o integracji sektora.

Wspomniany Program powinien także odpowiadać na pytania o specjalizację produktową przemysłowego potencjału obronnego (PPO), jego miejsce i rolę w ramach europejskiej bazy technologiczno-przemysłowej sektora obronnego (European Defence Technological and Industrial Base – EDTIB) oraz określić kierunki i instrumenty wsparcia polityki eksportowej PPO.

Pierwsze koncepcje dotyczące konsolidacji rodzimego przemysłu zbrojeniowego pojawiły się w 1993 r. Od tamtego okresu minęły już dwie dekady, a rodzimy sektor obronny nadal pozostaje nieskonsolidowany. Jednocześnie w dyskusji o przyszłości PPO umyka zasadniczy fakt, że dokończenie procesu konsolidacji na poziomie krajowym jest jedynie wstępem do szerszego procesu pogłębionej współpracy i integracji na poziomie europejskim.
 
W Europie Środkowej Polska jest krajem, gdzie przemysł zbrojeniowy ma największy potencjal. Sektor nie jest jednak przygotowany zarówno pod względem organizacyjnym i produktowym do wyzwań związanych z powstaniem jednolitego europejskiego rynku uzbrojenia i konsolidacji z zachodnioeuropejskimi przedsiębiorstwami.
 
Członkostwo Polski w UE w coraz większym stopniu oddziałuje na warunki, w jakich funkcjonuje PPO. Obserwując procesy integracyjne zachodzące w sektorze zbrojeniowym na Starym Kontynencie można zauważyć, że zachodzą one prawie wyłącznie w obrębie starych państw Unii (UE-15). Polska zatem powinna być promotorem zmian w tym zakresie. Aby nasz sektor zbrojeniowy był wiarygodnym i liczącym się partnerem w Europie, należy stworzyć długofalową, całościową i konsekwentnie realizowaną politykę zbrojeniową oraz dokończyć konsolidację rodzimego przemysłu. Ponadto należy zapewnić stabilną politykę zakupową MON, zwiększyć wydatki na wojskowe programy badawczo – rozwojowe, być aktywnym graczem na forum Unii Europejskiej i Europejskiej Agencji Obrony oraz angażować się w duże europejskie programy zbrojeniowe.

Zatem od podejmowanych obecnie działań w obszarze polityki zbrojeniowej zależy czy rodzimy przemysł obronny będzie miał szanse na nawiązanie partnerskiego dialogu ze swoimi odpowiednikami w innych państwach Europy i stanie się jednym z istotnych członków europejskiego przemysłu zbrojeniowego z dostępem do zaawansowanych technologii, czy też zostanie sprowadzony do roli prostego poddostawcy mniej złożonych podsystemów, bez wpływu na wyroby finalne, a co ważniejsze, bez partycypowania w zyskach z ich sprzedaży.

Dominik Kimla jest starszym analitykiem Frost & Sullivan, globalnej firmy doradczej. Zajmuje się monitorowaniem rynku zbrojeniowego w Europie.