Perzyński: Chłodzimy coraz więcej. Jak robić to mądrze?

14 czerwca 2019, 07:30 Energetyka
słońce upał
Źródło: Pixabay

Zmiany klimatu mają się w Polsce bardzo dobrze. Według pomiarów, średnia temperatura wzrasta tu w tempie 0,3 stopnia Celsjusza na dekadę, z roku na rok rośnie liczba dni, gdy temperatura przekracza 30 stopni. Upały stanowią oczywiste zagrożenie dla osób starszych, których śmiertelność wzrasta wtedy o kilkadziesiąt procent, powodują susze i pożary. Ponadto jest to też spore obciążenie dla systemu sieci przesyłowych ze względu na klimatyzację. Warto się zastanowić dlaczego tak się dzieje i co można zrobić, by je zmniejszyć – pisze Michał Perzyński, redaktor BiznesAlert.pl.

Czy jest niebezpieczeństwo blackoutu?

Polskie Sieci Elektroenergetyczne poinformowały, że we wtorek padł rekord zapotrzebowania na energię – 23 718 MW. W środę został on pobity – o godzinie 13:15 zapotrzebowanie wyniosło 24 096 MW. Poprzedni rekord padł 2 sierpnia zeszłego roku i wyniósł 23 680 MW. Operator jednocześnie zapewnia, że nie stanowi to zagrożenia dla bezpieczeństwa systemu i nie grożą nam ograniczenia w dostawach jak w sierpniu 2015 roku. Przypomnijmy, że wtedy z powodu prac remontowych w blokach energetycznych i związanymi z tym spadkami wytwarzania energii, do zakładów przemysłowych okresowo wstrzymywano dostawy, co spowodowało ich znaczne straty ekonomiczne.

Potrzeba chłodzenia

Wzrost temperatury powoduje potrzebę chłodzenia, i naturalnie im jest cieplej, tym bardziej trzeba chłodzić. I to właśnie klimatyzatory są główną przyczyną letnich szczytów zapotrzebowania na energię. Według Międzynarodowej Agencji Energii, klimatyzacja stanowi 10 procent globalnego zużycia energii, najintensywniej korzystają z nich Amerykanie i Chińczycy. To jednak Chiny są tym miejscem, gdzie rynek klimatyzatorów rozwija się najszybciej. Niestety przy polskim miksie energetycznym wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną z zasady wiąże się ze wzrostem emisyjności gospodarki, co przyczynia się do zmian klimatu, i w ten sposób mamy do czynienia z błędnym kołem. Przede wszystkim warto zastanowić się co zrobić, by chłodzić mniej, ale bardziej efektywnie.

Jak chłodzić efektywnie?

Warto przyjrzeć się swoim własnym przyzwyczajeniom. Polacy mają skłonność do przesadnego grzania gdy jest zimno i do przesadnego chłodzenia, gdy jest gorąco. I tak samo, jak zimą powinniśmy przykręcać kaloryfery, tak latem powinniśmy przykręcać klimatyzatory. Co więc zrobić, by się ochłodzić i dorzucić trzy grosze do odciążenia sieci? Przede wszystkim zamykać wszystkie okna w czasie pracy urządzenia i wyłączać klimatyzator w czasie naszej nieobecności w domu (nowoczesne urządzenia można zaprogramować tak, aby zostały uruchomione tuż przed naszym powrotem) Warto też zachować odpowiednią temperaturę powietrza – nie ma konieczności ustawiania najniższej temperatury – wystarczy jeśli w pomieszczeniu utrzymamy ją na poziomie 22 a 25 stopni – będzie to również z korzyścią dla naszego zdrowia. Skuteczne osłony okien także znacznie obniżą zużycie energii. Warto też pamiętać, że regularne przeglądy, w tym uzupełnianie czynnika chłodniczego również przekładają się na pobór prądu.

Rozwiązania systemowe

Oszczędzanie energii elektrycznej powinno każdemu wejść w nawyk, ale nawet ono nie rozwiąże systemowego problemu. Chłodzenie domów, biur i zakładów produkcyjnych to jedno, jednak to potężne serwerownie potrzebują najwięcej energii. Trzeba zastanowić się nad odmienianą przez wszystkie przypadki efektywnością energetyczną budynków – powinny być one lepiej izolowane, by zmniejszać straty ciepła zimą i straty chłodu latem. Międzynarodowa Agencja Energii proponuje też tworzenie magazynów chłodu.

Słońce obniży temperaturę?

Najbardziej efektywnym sposobem sposobem na odciążenie sieci jest jednak energetyka rozproszona. Upały idą w parze z mocnym nasłonecznieniem, dlatego panele fotowoltaiczne są dobrym sposobem na zaspokojenie dodatkowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Instalowane na dachach budynków są szczególnie użyteczne, ponieważ są czystym źródłem dostarczającym energię bezpośrednio do konsumenta, a dodatkowo obniżają cenę energii. Dobrze wiedzą o tym mieszkańcy Wrocławia, a konkretnie spółdzielni Wrocław-Południe. Tamtejsza Wrocławska Elektrownia Słoneczna mająca około pół hektara powierzchni, rozmieszczona na 35 budynkach, była wcspółfinansowana przez Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, pozwoliła ograniczyć emisję dwutlenku węgla o 600 ton rocznie i obniżyć koszt energii niemal czterokrotnie.

Będzie coraz cieplej

W ostatnim czasie w Polsce obserwujemy gwałtowny wzrost udziału fotowoltaiki. W styczniu 2018 roku całkowita moc zainstalowana wynosiła 258 MW, natomiast na początku czerwca wynosiła już ona już 706,7 MW i dalej będzie rosnąć. Mieszkańcy wrocławskiej spółdzielmi chwalą sobie swoje panele, ponieważ są one bardzo skuteczne – we Wrocławiu i w całej Polsce w każdym kolejnym roku jest coraz więcej słonecznych dni. Dobrze by było, gdyby więcej spółdzielni mieszkaniowych poszło w ślady Wrocławia-Południe, bo z roku na rok będziemy chłodzić coraz więcej.