Kowalik: Celem Enei jest zbilansowanie się w ramach grupy

16 października 2017, 06:45 Energetyka
kowalik
Mirosław Kowalik / fot. Ministerstwo Energii

Między innymi na temat planów inwestycyjnych w segmencie wytwarzania, z prezesem Enei Mirosławem Kowalikiem rozmawiał „Parkiet”.

Jak podkreślił w rozmowie z gazetą giełdy prezes Enei celem Grupy jest utrzymanie pozycji wicelidera na rynku wytwarzania, którą zyskała po przejściu Połańca. Jak zaznaczył, Enea chce się bilansować w ramach Grupy, co oznacza zwiększenie sprzedaży z poziomu około 17 TWh rocznie obecnie, do ponad 20 TWh, przy produkcji wynoszącej około 24 TWh.

Rozmówca „Parkietu” zwrócił uwagę, że perspektywie 2025 roku trzeba będzie między innymi podjąć decyzję co do dalszych losów bloków 200 MW. Według prezesa analizują możliwości modernizacji tego typu bloków w Połańcu warto wziąć pod uwagę możliwość zmiany paliwa z węgla np. na RDF. Jak wyjaśnia w gazecie giełdy szef Enei, w tym przypadku decydującym czynnikiem będzie kwestia zabezpieczenie paliwa w odpowiedniej ilości i kaloryczności. Jednocześnie prezes Kowalik zaznaczył, że w przypadki takich lokalizacji jak Połaniec, czy Kozienice warto też rozważyć bloki gazowe, które mogłyby pełnić rolę jednostek regulacyjnych.

Gazeta giełdy zapytała również prezesa Enei o losy planów budowy w okolicach Bogdanki instalacji zgazowania węgla dla produkcji energii elektrycznej (IGCC). Rozmówca dziennika potwierdził, że grupa przygotowuje się do takiej inwestycji i ma być ona realizowana w latach 2020-2023. Jednocześnie zapowiedział grupa w tym przypadku chce skorzystać z mechanizmu rynku mocy.

Według prezesa choć emisyjność takiego bloku przekracza wyznaczoną w pakiecie zimowym graniczę 550 kg/MWh, to ma nadzieję, że uda nam się przekonać KE do zaakceptowania mechanizmu rynku mocy, pokazując unijnym urzędnikom ścieżkę dojścia o tego poziomu. Według prezesa Enei w osiągnięciu tego celu ma pomóc między innymi budowa elektrowni jądrowej.

„Parkiet” zapytał też prezesa Kowalika , jak Enei poradzi ze sfinansowaniem swojego udziału (10 proc.) w projekcie jądrowym, biorąc pod uwagę wcześniej przedstawione plany, a także zaangażowanie w budowę nowego bloku w Ostrołęce. W ocenie rozmówcy gazety giełdy grupom energetycznym trudno będzie podołać wyzwaniu jakim jest finansowanie takiej inwestycji.

– Warto rozważyć inne modele finansowania inwestycji, np. project finance wykorzystując potencjał finansowy polskich instytucji, funduszy – powiedział prezes Kowalik.

Parkiet/CIRE.PL