Krym może mieć problemy w najbliższym sezonie grzewczym

13 lipca 2015, 07:32 Alert
Zielone ludziki na Krymie
Rosjanie na Krymie. Fot. Wikimedia Commons

(Czornomorneftegaz/Krym.org/BiznesAlert/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Jak poinformowała w czwartek (09.07) na swojej stronie internetowej spółka Czornomorneftegaz, aby przygotować się do zbliżającego się sezonu jesienno-zimowego  potrzebuje 1,9 mld rubli. Powyższe środki mają zostać przeznaczone m.in. na dostawy gazu do podziemnego magazynu Glebowskoje, naprawę uszkodzonych części magistrali gazociągowej, przygotowania urządzeń technologicznych do bezawaryjnej pracy Zgromadzone przed odbiorców spółki długi mogą zagrozić przygotowaniom do zimy.

Planowano, że głównym źródłem finansowania będą rozliczenia odbiorców za gaz. Jednakże na dzień dzisiejszy ich zadłużenie wobec Czornomorneftegaz osiągnęło astronomiczny poziom 2,07 mld rubli, w tym 414 mln za rok 2014 (poziom płatności – 72,6 procent), w 2015 roku- 1,66 mld rubli (poziom płatności – 57,6 procent).

Wśród największych dłużników znajdują się:

  • przedsiębiorstwa przemysłowe: Krymskie Zakłady Sodowe (404 mln rubli), Krymteploelektrotcentral (344,4 mln rubli), Krymgazseti (261,1 mln rubli), Armjanskij Filial ,,Titanowyje Inwesticii (291 mln rubli),
  • producenci energii cieplnej dla ludności : Krymteplokomunenergo (468,4 mln rubli), CK Komfort (9,5 mln rubli), Jałtańskie Sieci Ciepłownicze (3,6 mln rubli),
  • odbiorcy w Sewastopolu: Sewastopolgaz (215,7 mln rubli), Sewteploenergo (71,6 mln rubli).

Spółka cały czas pracuje nad tym aby odzyskać należności w tym także poprzez drogę sądową. Na dzień dzisiejszy trafiło 45 pozwów na łączną sumę 1,8437 mld rubli, z których 34 zakończyło się sukcesem o wartości 1,2142 mld rubli. Procedowanych jest jeszcze 11 pozwów na łączną sumę 629,5 mln rubli.

Jednakże pomimo uprawomocnienia się wyroków sądu korzystnych dla Czornomorneftegaz nie są one wykonywane. Biorąc pod uwagę, że odłączenie dłużników od dostaw doprowadzi do wyłączenia pracy obiektów infrastruktury krytycznej na całym Krymie. Chornomornefthaz został faktycznie zmuszony do bezpłatnego kredytowania nierzetelnych odbiorców, którzy w dalszym ciągu wykorzystują bezpłatne dostarczony gaz ziemny do działalności produkcyjnej z której czerpią korzyści przy czym nie ograniczając swoich wydatków.

Obecna sytuacja negatywnie wpłynie na tworzenie budżetu samozwańczej Republiki Krymskiej przynosząc szkody dla działalności produkcyjnej Chornomornefthaz. Poważny brak środków pieniężnych zagraża wypełnienie zadania dotyczących przygotowania obiektów produkcyjnych do właściwego działania podczas najbliższego sezonu grzewczego.

Z kolei 10 lipca portal krym.org poinformował, że rosyjska prokuratura Krymu ogłosiła przeprowadzenie kontroli w zakresie przestrzegania prawa przez znacjonalizowaną spółkę Chornomornefthaz. Dzień wcześniej ujawniono o nadużywaniu władzy przez jej przedstawicieli przy zakupie sprzętu komputerowego oraz samochodów w latach 2014-2015.  Według wstępnych szacunków wartość naruszeń wynosi ok. 20 mln rubli.

Czornomorneftegaz to ukraińska spółka gazowa z Krymu, która została znacjonalizowana przez Rosjan po bezprawnej aneksji Półwyspu. Została potem przekazana rosyjskiemu Gazpromowi. Ze względu na odcięcie od kontynentalnej Ukrainy ma problemy z dostawami kluczowych produktów.

To może nie być koniec energetycznych problemów półwyspu. Jak informował 6 lipca BiznesAlert.pl rosyjskie ministerstwo energetyki oraz Ukraina zgodziły się na cenę dostaw energii elektrycznej dla okupowanego Krymu do końca 2015 roku w wysokości 3,42 rubla za kWh (ok. 1,3 hrywny według kursu Narodowego Banku Ukrainy).

Elektrownie są niezbędne dla uzyskania oczekiwanej przez Rosjan niezależności półwyspu w zasilaniu energii elektrycznej. Obecnie w godzinach szczytu aż w 90 procentach jest on zależny od dostaw z Ukrainy.

Zgodnie z podpisaną 30 grudnia 2014 roku Ukraina jest zobowiązana dostarczać na Krym 1,5 tys. MW energii dziennie. Jeden z wiodących rosyjskich handlarzy energią elektryczną, spółka Inter RAO oraz ukraińska spółka energetyczna Ukinterenergo podpisały umowę podczas gdy spółka zależna od Inter RAO podpisała kolejną umowę o zapewnienia dostaw.

W czerwcu informowano o możliwej budowie gazociągu z Kraju Krasnodarskiego w Rosji na okupowany Krym, który miałby ruszyć w pierwszej połowie 2016 roku. Jednakże nie wiadomo kto miałby go budować. Ponadto 16 kwietnia BiznesAlert.pl donosił, że na spotkaniu kolegium ministerstwa energetyki szef resortu Aleksander Nowak powiedział, że pierwsze dostawy energii elektrycznej na Krym z Rosji są planowane do końca roku. Rosjanie planują także budowę mostu energetycznego na Krym mającego zapewniać 350 MW elektryczności dziennie w pierwszej fazie i 840 MW dziennie w drugiej. Za pięć lat to terytorium anektowane bezprawnie przez Rosję ma w założeniu stać się niezależne od dostaw energii z Ukrainy.

Jednakże rosyjskie zakłady nie produkują turbin o odpowiedniej mocy a eksport technologii oraz urządzeń dla krymskiej energetyki od roku jest zabroniony na mocy nałożonych przez Unią Europejską sankcji, które zostały przedłużone o kolejne pół roku.

Wobec powyższego Krym jeżeli nie dostanie odpowiedniego zastrzyku od Rosji to może znaleźć się w podobnej sytuacji co Kijów. A z kolei dla Ukraińców może stać się to elementem przetargowym w gazowych rozmowach z Rosją.