Księżopolski: Problemem Polski jest brak strategii bezpieczeństwa energetycznego

24 sierpnia 2015, 08:00 Energetyka
Zdjęcie: Polskie Sieci Elektroenergetyczne
Zdjęcie: Polskie Sieci Elektroenergetyczne

KOMENTARZ

Krzysztof Księżopolski

Uniwersytet Warszawski

W poprzednim komentarzu wskazałem na problem braku wymaganej nadwyżki mocy, na co wskazują dokumenty publikowane przez Polskie Sieci Energetyczne S.A.. Konsekwencje tego faktu dla Polski były widoczne już po kilku dniach, gdy 10 sierpnia PSE wprowadziły po raz pierwszy od 1989 roku stopnie zasilania wyłączając praktycznie cały przemysł w Polsce. W ten sposób PSE jako OSP starał się ochronić konsumentów przed niekontrolowanymi wyłączeniami prądu (black out) drastycznie redukując w sposób administracyjny popyt.

Można na ten problem spojrzeć z perspektywy krótkoterminowej szukając przyczyn w upale, w awariach, stratach w sieciach przesyłowych, czy remontach, ale źródła tego bardzo negatywnego z punktu widzenia psychologii społecznej, ale również wizerunku państwa i produkcji przemysłowej, należy poszukiwać głębiej. Tym bardziej, iż inne państwa np. Słowacja, czy Niemcy nie musiały stosować tak drastycznych środków. Pierwotną przyczyną ograniczenia poboru prądu jest brak strategii bezpieczeństwa energetycznego. Strategii opartej na konsensusie partii politycznych, biznesu, organizacji pozarządowych i obywateli. Udział społeczeństwa w tym procesie jest konieczny ponieważ podjęte decyzje będą miały wpływ także na ceny energii, w tym elektrycznej a co za tym idzie również na konkurencyjność gospodarki. Niestety rozpoczęcie procesu tworzenia strategii bezpieczeństwa energetycznego będzie możliwe najwcześniej dopiero po jesiennych wyborach parlamentarnych.

Pomocne w konstruowaniu strategii bezpieczeństwa energetycznego mogą być doświadczenia innych państw, które rozwiązały już to zagadnienie: po pierwsze wprowadziły zróżnicowany miks produkcji energii elektrycznej w tym również w odnawialnych źródłach energii. 7 sierpnia, czyli w piątek poprzedzający wprowadzenie ograniczeń w dostępie do energii Niemcy z fotowoltaiki w szczycie produkowały 23 GW prądu, polskie zużycie w szczycie tego dnia wyniosło 22,3 GW. Tak wiec jedną z recept na pokrycie zapotrzebowania na prąd w okresie upałów przy wzrastającym popycie na energię elektryczną jest rozwój fotowoltaiki.

Drugą kwestią jest budowa interkonektorów, które umożliwiają import energii elektrycznej w sytuacji zaburzeń miejscowej produkcji. W przypadku Polski na podstawie wstępnych badań najbardziej perspektywicznym obszarem współpracy są kraje Międzymorza oraz Ukraina. Takie też działania podjęła PSE wykorzystując dość ograniczoną sieć podpisując umowę na dostawę dostawę 235 MW z Ukrainy.

Trzeci obszar to zarządzanie sferą popytu, ale bez wykorzystywania narzędzi administracyjnych, które są szkodliwe dla prowadzonej działalności gospodarczej, tylko w oparciu o mechanizmy ekonomiczne. To prowadzi do obniżenia kosztów i utrzymania dodatkowych mocy w systemie, koniecznych do pokrycia wahań popytu na energię. Warto też sięgnąć do modeli, które jasno wskazują, iż przy napływie ciepłego powietrza z południa, generacja wiatrowa ulega drastycznemu ograniczeniu, a z kolei produkcja ze słońca wzrasta dynamicznie.

Rozwiązanie problemów bezpieczeństwa energetycznego powinno być połączone z rozwiązaniem innych problemów, które trapią obywateli, jak np. zjawisko suszy. W tym wypadku koniecznym jest zwiększenie retencji wody w Polsce.  W II Rzeczpospolitej było 8100 tego rodzaju obiektów, obecnie (zgodnie z danymi URE z 2012) tylko 700. Znamiennym przykładem jest zapora w Świnnie Porębie budowana od 1986 roku, na którą wydano już 2,5 mld złotych, a mimo to nie produkuje energii elektrycznej.

Obszary te – oprócz innych kwestii tj. z systemem zarządzania popytem na energię, efektywnością energetyczną i ograniczeniem importu węglowodorowców z Federacji Rosyjskiej – powinny być rozwinięte w strategii bezpieczeństwa energetycznego. Polacy pytani o sposoby produkcji energii jasno wskazują, iż chcą energii odnawialnej 81 % . Ten wysoki poziom akceptacji dla tej formy produkcji energii elektrycznej oraz opinie Polek i Polaków o sposobie rozwiązania problemu węgla  wskazują, iż polskie społeczeństwo jasno precyzuje swoje preferencje, a obecny stan nie jest przez większość akceptowana niezależne od preferencji politycznych.