Las Hambach jeszcze przez dwa lata nie zostanie wycięty

21 lutego 2019, 15:30 Alert
las barykada ekolodzy środowisko protest Barykada ekologów w lesie Hambach w Nadrenii-Północnej Westfalii. Źródło: Wikipedia

Premier Nadrenii Północnej-Westfalii Armin Laschet powiedział w lokalnym parlamencie, że niemiecki koncern energetyczny RWE zgodził się nie wycinać spornego lasu Hambach do jesieni 2020 roku. Dodał, że rząd federalny decyduje, w jaki sposób wdrożyć zalecenia wycofywania węgla przez kraj, więc musi on również negocjować z operatorami kopalni i elektrowni jaki jest konkretny harmonogram zamykania i ewentualne wypłaty odszkodowań. Zadeklarował, że rząd landu jest gotowy na „pełne wdrożenie” propozycji komisji węglowej.

– Przez dwa lata nie będzie niebezpieczeństwa dla lasu – Laschet i wezwał demonstrantów do opuszczenia prastarego lasu. Miał on być wycięty, by zrobić miejsce pod odkrywkę węgla brunatnego na potrzeby RWE. Chociaż komisja oficjalnie stwierdziła, że ​​nie będzie się wtrącać w obecną działalność górniczą, jej ostateczny raport mówi, że zachowanie lasu Hambach byłoby „pożądane”. Laschet powiedział teraz, że zgadza się z tym poglądem, dodając, że las musiał być częścią negocjacji między firmami a rządem federalnym, określających które elektrownie zostaną zamknięte i kiedy operatorom zostaną wypłacone rekompensaty.

Szef Greenpeace’u w Niemczech Martin Kaiser powiedział, że to, że ​​Laschet wzywa do ratowania lasu Hambach, to dobra wiadomość, ale 18-miesięczne odroczenie wycinki nie wystarczy, by „położyć kres paraliżowi Niemiec w działaniach na rzecz klimatu”.

Laschet podkreślił również, że RWE „porzuci wszelkie plany dotyczące nowych elektrowni na węgiel brunatny raz na zawsze”. – Ponieważ odpowiedzialność za niemiecką politykę energetyczną spoczywa na federalnym ministrze gospodarki, to do niego i rządu federalnego należy negocjowanie harmonogramu stopniowego wycofywania. Tymczasem rząd Nadrenii-Północnej Westfalii wspiera go i jest gotowy do pełnego wdrożenia zaleceń niemieckiej komisji węglowej – powiedział Laschet.

Niemiecka komisja węglowa przedstawiła długo oczekiwane zalecenia pod koniec stycznia, ale proces decyzyjny dotyczący wycofywania paliw kopalnych w Niemczech jest daleki od zakończenia. Koalicja CDU-CSU-SPD musi teraz zdecydować, jak wdrożyć wniosek i przygotować niezbędne przepisy.

W wywiadzie dla Deutschlandfunk Laschet skomentował spór o to, które zakłady mają pierwsze zostać wyłączone: – Operatorzy będą teraz negocjować z rządem federalnym, ile gigawatów będzie wyłączanych w Niemczech, i gdzie – na Wschodzie, na Zachodzie lub w Łużycach – powiedział. – Jeśli to trzy gigawaty, to trzy gigawaty. A jeśli są cztery, to cztery, a jeśli są inne liczby, to będą inne. Bez względu na wynik rozmów, będziemy realizować ustalenia – mówił.

CleanEnergyWire.org/Michał Perzyński