font_preload
PL / EN
Infrastruktura Koleje 19 kwietnia, 2019 godz. 7:30   
REDAKCJA

Lenarczyk: Przewozy Regionalne wychodzą z dołka (ROZMOWA)

POLREGIO_logo

Spółka Przewozy Regionalne, która jest właścicielem marki POLREGIO, może pochwalić się niemałym sukcesem, bowiem notuje zyski, ale także sukcesywnie przybywa jej pasażerów. Firma postanowiła postawić na nowoczesność. O tym z Anną Lenarczyk, członkinią Zarządu POLREGIO, rozmawiała Joanna Kędzierska, redaktorka BiznesAlert.pl.

BiznesAlert.pl: Przez ostatnie trzy lata spółka notuje zyski, przedtem były tylko straty, w jaki sposób udało się wyjść z impasu?

Anna Lenarczyk: Od 2015 roku większościowym udziałowcem spółki została Agencja Rozwoju Przemysłu, która posiada 50% plus jeden udział, pozostałe udziały pozostają w rękach marszałków 16 województw. W firmie przez ostatnie 3 lata przeprowadzano restrukturyzację i to nie tylko finansową, ale i restrukturyzację procesów operacyjnych i nastąpiła także zmiana podejścia do pasażera   oraz sposobu myślenia o spółce. Zoptymalizowaliśmy koszty, zatrudnienie, a także pewne procesy związane z organizacją przewozów, pozbyliśmy się zbędnego majątku i te wszystkie działania wdrażane w najmniejszych szczegółach z żelazną konsekwencją, pozwoliły nam na osiągnięcie dobrych rezultatów. Firma funkcjonuje na rynku od 18 lat, a lata 2016, 2017 były pierwszymi, w których dokonano inwestycji taborowych tj. modernizacji składów czy zakupu nowych pojazdów na szeroką skalę. To pozwala nam podnosić jakość świadczonych usług. 

Ile pojawiło się nowych składów?  

Spółka zakupiła 15 nowych Ezetów (elektrycznych zespołów trakcyjnych) oraz 5 autobusów spalinowych, zmodernizowanych zostało ponad 40 jednostek, które praktycznie dla podróżnego niczym nie różnią się od nowych składów.  Modernizacja polegała na poprawieniu parametrów technicznych jak i poprawie komfortu i bezpieczeństwa podróżowania i estetyki pojazdu. W związku z tym jakość przewozów wzrosła. Dokładamy także większej staranności, jeśli chodzi o dostosowanie oferty przewozowej do potrzeb pasażerów. Integrujemy naszą ofertę zarówno przewozową jak i taryfową z ofertami innych przewoźników i to nie tylko kolejowych, ale również świadczących usługi w zakresie komunikacji miejskiej oraz komunikacji autobusowej (PKS-y). Już co piąty pasażer w naszym pociągu podróżuje z biletem zintegrowanym, a więc z biletem, który umożliwia mu przejazd innymi środkami transportu, nie tylko koleją, ale na przykład komunikacją miejską. W wielu aglomeracjach mamy bilety wspólne z komunikacją miejską, na przykład w Poznaniu, Krakowie Wrocławiu, Łodzi, Toruniu, Bydgoszczy, także w Opolu czy Rzeszowie. Tutaj z jednym biletem możemy korzystać ze wszystkich środków komunikacji publicznej w obrębie aglomeracji.

W ciągu ostatnich lat POLREGIO przybyło pasażerów, to również z pewnością pomaga wynikom finansowym spółki?

Oczywiście, wszystko co robimy, robimy z myślą o pasażerach i cieszy nas fakt, że z roku na rok ufa nam coraz więcej z nich. W roku 2018 przewieźliśmy ponad 81 milionów osób. Każdego dnia z naszych pociągów korzystało więc około 230 tysięcy osób, czyli to jest tak jakby każdego dnia wszyscy mieszkańcy Krakowa czy Częstochowy wsiadali do pociągów POLREGIO. W dwa miesiące bieżącego roku już odnotowaliśmy duży wzrost liczby pasażerów. W styczniu i w lutym z naszych pociągów skorzystało 8,5 procent osób więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego, a więc to też jest bardzo duży wzrost. Myślę, że oprócz tej poprawionej jakości usług duże znaczenie ma zwiększanie dostępności do naszej oferty, a więc rozwój sieci sprzedaży. Obecnie bilety sprzedajemy w prawie 200 kasach własnych, także korzystamy z kas innych przewoźników kolejowych operujących w Polsce. Jesteśmy jedynym przewoźnikiem, który posiada zawarte umowy na wzajemną sprzedaż ze wszystkimi przewoźnikami kolejowymi w kraju, a więc to jest kolejnych 460 kas, ponadto bilety można kupić w 800 punktach Kolportera, w automatach biletowych, zlokalizowanych na stacjach, poprzez platformę internetową, naszą stronę internetową i aplikację mobilną, jak również poprzez platformy internetowe współpracujących z nami operatorów, takich jak na przykład e-podróżnik czy koleo.pl. Poza tym na pokładzie naszych pociągów podróżny również może się zaopatrzyć w bilet zarówno u konduktora, jak i w biletomatach, które są w nich zamontowane. Nasi konduktorzy mają nowe terminale mobilne umożliwiające zarówno sprzedaż biletów jak i ich kontrolę. Za ich pomocą można również skontrolować bilety sprzedawane w kasach innych przewoźników. Terminale ułatwiają również udzielenie informacji podróżnemu, chociażby o rozkładach jazdy czy połączeniach przesiadkowych.

Jednym słowem pełna nowoczesność. Aplikacja mobilna, o której Pani wspominała to duży ukłon w stronę pasażerów, którzy coraz częściej chcą załatwiać wszystko za pomocą smartphonów, czy cieszy się dużą popularnością?

W roku 2015 tylko 3% pasażerów korzystało z możliwości zakupu naszych biletów przez Internet czy aplikację mobilną. W ciągu trzech lat liczba ta wzrosła i jest to już ok. 10 procent. Ja sobie zdaję sprawę, że nie jest to imponująca ilość, ale należy podkreślić, że mówimy o kliencie, który dojeżdża naszymi pociągami do pracy i do szkoły codziennie, często z bardzo małych miejscowości. To nie jest pasażer korzystający z połączeń dalekobieżnych, który kupuje sobie bilety sporadycznie, ale z wyprzedzeniem planując podróż i najczęściej robi to przez Internet. Naszego pasażera musimy przyzwyczaić do tego, że bilet kupi już nie tylko w kasie na dworcu, ale również w domu przed rozpoczęciem podróży. To się udaje. Z miesiąca na miesiąc wzrasta nam liczba pasażerów korzystających ze zdalnych kanałów sprzedaży, a po kampaniach promocyjnych, które robiliśmy właśnie na początku kwietnia, zdecydowanie wzrosła liczba osób, które korzystają z naszej aplikacji mobilnej mPolregio. To bardzo cieszy i mam nadzieję, że nie tylko nas, ale i podróżnych, którym w znacznej mierze ułatwia ona zakup biletów. 

Czy w związku ze zbliżającym się okresem wakacyjnym planują Państwo jakieś nowe przedsięwzięcia, jak na przykład otwarcie nowych połączeń? Jakie są plany spółki na najbliższy czas?

Musimy pamiętać, że spółka Przewozy Regionalne, realizuje przewozy na zlecenie urzędów marszałkowskich i to jest nasz główny klient. W okresach, kiedy mamy nieco więcej taboru niewykorzystywanego do realizacji zadań objętych umowami (np. weekendy i wakacje) możemy go wykorzystać do realizacji przewozów okazjonalnych, chociażby jak tych majówkowych. Spółka wystąpiła do Urzędu Transportu Kolejowego o przyznanie otwartego dostępu do torów w 12 relacjach. Uzyskaliśmy zgodę w przypadku ośmiu relacji, niestety jeszcze nie ze wszystkimi możemy ruszyć, dlatego, że na wielu z tych odcinków wciąż trwają prace modernizacyjne, prowadzone przez Polskie Linie Kolejowe i dopiero po zakończeniu remontów, będziemy mogli rozpocząć realizację tych połączeń. Na pewno od wakacji rusza połączenie Wrocław – Sandomierz i liczymy, że będzie cieszyło się popularnością. Wszystkie te połączenia, których inauguracja odbędzie się w najbliższy weekend majowy, a więc Białystok – Waliły, Rzeszów – Zamość i podobne będą także kursowały w weekendy wakacyjne. Są one umieszczone w naszym rozkładzie jazdy i podróżni mają o nich pełną informację.

A jeżeli chodzi o nowy tabor, planują Państwo jeszcze jakieś zakupy?

Pamiętajmy, że na zakupy taboru potrzebne są środki. Większość przewoźników, zwłaszcza samorządowych wykorzystywała na ten cel środki z funduszy unijnych. Ponieważ spółka nie ma jeszcze zakończonego postępowania przed Komisją Europejską, która notyfikuje uzyskaną już pomoc publiczną, nie możemy po nie sięgnąć. Dopiero kiedy postępowanie będzie zakończenie będzie taka możliwość i wtedy możemy też planować dalsze zakupy. 

Rozmawiała Joanna Kędzierska