Litwa liczy na tanie LNG z USA

15 października 2015, 07:11 Alert
FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta
FSRU Kłajpeda, Klaipedos Nafta

(Reuters/Patrycja Rapacka/Wojciech Jakóbik)

Agencja Reuters podaje, że państwo litewskie jest obecnie na etapie rozmów z amerykańską spółką Cheniere Energy na temat potencjalnego importu LNG do Litwy. Agencja powołuje się na rozmowę z litewskim ministrem energetyki, Rokasem Masiulisem.

Możliwość importu amerykańskiego gazu skroplonego jest szansą dla Litwy na zmniejszenie zależności energetycznej od dostaw z Federacji Rosyjskiej. Niewykluczone, że oferta cenowa będzie lepsza, niż ta przedstawiona przez Norwegów dostarczających już LNG do terminala w Kłajpedzie.

Litwa otworzyła nowy terminal LNG oraz rozpoczęła reeksport gazu zmiennego do Estonii. Na skutek powyższych działań, Litwa złamała monopol Gazpromu w regionie. Obecnie poszukuje kolejnych dostawców gazu ziemnego. Amerykański surowiec w przypadku skutecznych rozmów może być transportowany na Litwę już pod koniec 2015 roku, jednak realnie LNG będzie dostarczone do granic Litwy w 2016 roku.

W marcu litewski Litgas poinformował, że podpisał z amerykańskim Cheniere Energy memorandum o zakupach LNG. Amerykanie mają zalać rynek gazem skroplonym. Według szacunków w 2018 roku będą eksportować do 30 mld m3 LNG rocznie co stanowi 10 procent obecnie sprzedawanego wolumenu LNG na całym świecie. Litwa zużywa rocznie 4 mld m3 gazu. Do tej pory jedynym dostawcą był rosyjski Gazprom.

Przebywający obecnie w Londynie Rokas Masiulis powiedział agencji Reuters, że państwo litewskie ma dobre relacje z amerykańskim Cheniere Energy. – Chcielibyśmy, aby nasz surowiec był konkurencyjny w regionie w stosunku do dostaw z Gazpromu. Wszystko jednak będzie zależeć od negocjacji warunków cenowych – podkreślił Masiulis.

Należy przypomnieć, że umowa Litwy z Gazpromem na dostawy gazu ziemnego wygasa z końcem 2015 roku. – Po zbudowaniu terminalu LNG, nie ma możliwość szantażowania nas. Uważamy, że nie dojdzie już do takiej sytuacji, dyskusja na temat dostaw będzie racjonalna i ekonomiczna, a nie polityczna. Jest to bardzo ważny krok. – wyjaśnił przedstawiciel Litwy.