Macierewicz: Budowa Obrony Terytorialnej nie zaszkodzi modernizacji armii

15 listopada 2016, 11:30 Bezpieczeństwo
macierewicz
fot. ppor. Robert Suchy (CO MON)

– Pieniądze wydane na budowę Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) w żaden sposób nie będą kolidowały z wydatkami na modernizację polskiej armii – powiedział minister obrony Antoni Macierewicz.

W poniedziałek, 14 listopada br., odbyła się konferencja prasowa ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza nt. tworzonych Wojsk Obrony Terytorialnej.

Spotkanie, w którym uczestniczyli: dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej płk Wiesław Kukuła, rektor-komendant Akademii Sztuki Wojennej płk dr inż. Ryszard Parafianowicz oraz zastępca dyrektora Biura ds. Utworzenia Obrony Terytorialnej MON płk Artur Dębczak, odbyło się w siedzibie Biura ds. Utworzenia Obrony Terytorialnej.

Mówiąc o kosztach, minister odniósł się do opinii, jakoby budowa WOT miała uszczuplić finanse przeznaczone na modernizację armii. – WOT są niewątpliwie najtańszym sposobem zwiększenia armii i jej zdolności obronnych kraju – mówił Antoni Macierewicz, dodając, że zdaniem ekspertów, wojska terytorialne są najlepszą odpowiedzią na zagrożenia hybrydowe, a sama koncepcja ich utworzenia wychodzi naprzeciw oczekiwaniom Polaków, którzy zawsze, gdy pojawiały się zagrożenia, tworzyli struktury paramilitarne.

Podczas spotkania minister Antoni Macierewicz przypomniał, że jeszcze w tym tygodniu odbędzie się drugie czytanie projektu ustawy, na mocy której zostaną powołane WOT. Minister wskazał, że w myśl rządowego projektu ustawy, Wojska Obrony Terytorialnej mają zostać powołane jako piąty – obok wojsk lądowych, morskich, powietrznych i specjalnych – rodzaj sił zbrojnych.

– Wojska Obrony Terytorialnej kraju obejmą w tym roku trzy brygady, sytuowane w województwach: białostockim, rzeszowskim i na Podlasiu; będą równocześnie utworzone cztery bataliony WOT. Mają się one składać z ok. 3000 żołnierzy – powiedział minister.

Szef MON dodał, że w 2019 r. WOT powinny liczyć 53 tys. żołnierzy. Rząd szacuje, że koszty utworzenia, wyposażenia i funkcjonowania obrony terytorialnej do 2019 r. wyniosą ok. 3,6 mld zł.

– Podejmiemy działania jako nowy rodzaj sił zbrojnych niezwłocznie po tym, jak zostaną przyjęte stosowne akty prawne – zapewniał dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej płk Wiesław Kukuła. – Rozwijamy się na dwóch kierunkach, na dwóch płaszczyznach. Pierwszy obszar związany jest z budową struktur terenowych w trzech województwach. Rozwijamy tam trzy brygady i podporządkowane im 4 bataliony. Żołnierze służby stałej, tj. żołnierze zawodowi mają stanowić 6-8% ogólnego stanu, w zależności od typu pododdziału – mówił dowódca WOT.

– Rozwijamy też drugą płaszczyznę, jaką jest budowa dowództwa Obrony Terytorialnej. Korzystamy tu z doświadczeń, które nabyliśmy 9 lat temu, tworząc dowództwo Wojsk Specjalnych. Planujemy, że do 31 marca 2017 r. dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej osiągnie wstępne zdolności operacyjne i przejmie dowodzenie nad tworzonymi brygadami. W dalszej perspektywie mamy budowę kolejnych trzech brygad: w Olsztynie, Ciechanowie i Radomiu oraz rozwinięcie 11 batalionów – zaznaczył pułkownik. – Wojska Obrony Terytorialnej będą miały charakter lekkiej piechoty.

Płk Kukuła nadmienił też, że wyposażenie żołnierzy WOT w niemal 100% będzie zamawiane w polskich firmach i że czynione są starania, aby było to wyposażenie nowe.

Źródło: Ministerstwo Obrony Narodowej