Chludziński: Przerwa łańcuchów dostaw przez koronawirusa powoduje, że sprzedajemy miedź na zapas

14 maja 2020, 11:15 Bezpieczeństwo
Marcin Chludziński
Prezes KGHM Marcin Chludziński. fot. BiznesAlert.pl

– W trudnych czasach udało nam się utrzymać produkcję i utrzymać sprzedaż. Udało się także utrzymać koszty w ryzach – powiedział Marcin Chludziński, prezes KGHM. Podkreślił, że priorytetem zarządu jest bezpieczna praca i utrzymanie wyników pomimo zmiennych warunków rynkowych.

– Obserwujemy przemysł wydobywczy w różnych miejscach w świecie. Nie wszędzie jest to możliwe. W niektórych miejscach pojawiają się shutdown’y i przestoje. Uważam, że osiągnęliśmy duży sukces – ocenił prezes KGHM. Jego zdaniem firmie pomaga elastyczność zapisana w strategii z 2018 roku, która pomagała reagować na wojny handlowe USA-Chiny i wynikającą z nich zmianę ceny miedzi, a obecnie pomaga reagować na pandemię koronawirusa.

KGHM podaje, że stworzył plan zachowania ciągłości działalności na wypadek ograniczenia, zaprzestania produkcji lub czasowego przejścia w stan podtrzymania działalności. – Mamy tyle zmiennych, że sytuacja może się bardzo szybko zmieniać. Musimy być elastyczni i dostosowywać się na bieżąco do sytuacji.

W pierwszym kwartale 2020 roku KGHM odnotował 692 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 552 mln zł zysku rok wcześniej. Zysk netto ze sprzedaży wyniósł 495 mln zł wobec 739 mln zł zysku rok wcześniej. Skorygowana EBITDA sięgnęła 1 129 mln zł wobec 1 454 mln zł rok wcześniej.

– Do tej pory lokowaliśmy nadwyżki miedzi tam, gdzie pojawiał się popyt i przenosiliśmy je z miejsc, gdzie on wygasał – ocenił Chludziński. – Firmy zaczęły kupować na zapas. Przerwy łańcuchów dostaw dały im do myślenia i gromadzenie zapasów stało się elementem ich polityki.

Opracował Wojciech Jakóbik