Minister boi się prywatyzacji elektroenergetyki nad Dnieprem przed zimą. Krytykuje oligarchę

13 lipca 2015, 07:45 Alert
Linie elektroenergetyczne energia

(Ministerstwo Energetyki oraz Przemysłu Węglowego Ukrainy/Piotr Stępiński)

W opublikowanym na stronie ukraińskiego ministerstwa energetyki oraz przemysłu węglowego wywiadzie dla telewizji Hromadske szef resortu, Wołodymyr Demczyszyn, stwierdził, że Ukrainie brakuje środków na zakup gazu ziemnego oraz węgla aby zakończyć przygotowania do sezonu grzewczego. W celu rozwiązania tego problemu Ukraina prowadzi rozmowy z partnerami międzynarodowymi aby utrzymać odpowiedni kredyt na zakup gazu oraz z państwowym Oschadbankiem dla kredytowania zakupów węgla.

Demczyszyn powiedział także, iż państwowa kontrola nad trzema elektrociepłowniami zarządzanymi przez Centrenergo jest wykorzystywana przez ministerstwo dla wywierania wpływu na rynek wytwarzania energii elektrycznej, w szczególności podczas sezonu grzewczego.

– Poprzez Centrenergo my jako państwo mamy wpływ na tworzenie cen na rynku energii cieplnej a co za tym idzie całego rynku. W ten sposób udało się nam powstrzymać wzrost taryf. Spółka DTEK (należąca do oligarchy Rinata Achmetowa – przyp. red.) od dawna domagała się taryf na poziomie 1,2 hrywien, ale dzięki Centrenergo utrzymujemy je na poziomie 80-90 kopiejek. – powiedział Demczyszyn.

W wywiadzie minister podkreślił, że jednoznacznie opowiada się za prywatyzacją Cetrenergo ale pod warunkiem znalezienia odpowiedniego inwestora, który byłby gotowy zapłacić uczciwą cenę oraz do wzięcia na siebie odpowiedzialności za modernizację bloków energetycznych oraz co najważniejsze do zakupu węgla w państwowych kopalniach.

– Nie zapominajcie, że 80 procent węgla pochodzącego z państwowych kopalń jest sprzedawane dla elektrociepłowni Vuglegirska a to stanowi pieniądze dla górników. Jeżeli od razu sprzedamy udziały Funduszu (Mienia Państwowego – przyp. red.) to istnieje prawdopodobieństwo, że zostanie powołana nowa rada nadzorcza, nowy dyrektor. A ja jako minister nie będę miał wpływu na spółkę podczas sezonu grzewczego. Na przykład nie będę miał możliwości organizowania sprzedaży węgla pochodzącego z państwowych kopalń a to są pieniądze dla górników oraz ich rodzin – powiedział Demczyszyn.

Podkreślił także, że takie stanowisko ministerstwa nie oznacza odmowy prywatyzacji spółki, resort pracuje nad przygotowaniem sprzedaży aktywów, prowadzi odpowiednie audyty oczekując, że państwo uzyska znaczne środki ze sprzedaży spółki.

– Cenę kształtuje rynek, ale mamy świadomość, że za Centrenergo możemy otrzymać setki milionów dolarów – stwierdził minister.

Demczyszyn powiedział również, że trwają rozmowy ze spółką DTEK, która wciąż utrzymuje swoje twarde stanowisko wobec wysokości taryf.

– Dzisiaj na przykład pojawiła się informacja o zakończeniu przez DTEK przetargu na zakup węgla. Otrzymane oferty pokazują, że średnia cena węgla wynosi 1 600 hrywien. Dlaczego akurat taka cena? Kwestia warunków przetargu – spółka wystawiła rachunek, którego termin płatności wynosi 60 dni od momentu dostawy a nie do końca miesiąca tak jak jest to na rynku. Warunkiem było także wpłacenie zaliczki w wysokości 50 mln hrywien. A kopalnie po prostu nie mają możliwości pozyskania środków na dwa miesiące, nie wiem kto na rynku godzi się na takie warunki. Chcieli po prostu wyrzucić tych, którzy mogli przyjść z rynku. Państwowe kopalnie brały udział w przetargu ale odrzucono ich warunki na jakich mogłyby pracować – powiedział Demczyszyn.

Problem polega na tym, że spółka zajmuje de facto pozycję monopolisty na rynku a to powoduje niebezpieczeństwo.

– Są oni monopolistami czy nie? Jak by byliby po prostu dużą firmą , to nie pojawiałoby się pytanie dlaczego minister uzgadnia z nią cokolwiek. Jeśli przez pół roku chcę odzyskać 450 mln hrywien aby rozliczyli się za dostarczenie węgla do elektrociepłowni Bursztinskaja to sama istota rozmów pokazuje, że mają oni zbyt silną pozycję na rynku – powiedział Demczyszyn.

Czytaj więcej: