font_preload
PL / EN
Energetyka Gaz Ropa 7 lipca, 2016 godz. 7:30   
KOMENTUJE: Piotr Naimski

Naimski: Umowa Lotosu z Iranem to precedens. Działania Gazpromu są aroganckie (ROZMOWA)

Piotr Naimski

ROZMOWA

– Grupa Lotos podpisała z Iranem krótkoterminowy kontrakt na dostawy ropy naftowej. Jest to precedens, ponieważ od wielu lat tej ropy w Polsce nie było. To pokazuje, że mając Naftoport w Gdańsku jesteśmy w stanie zapewnić zróżnicowane dostawy surowca dla polskich rafinerii – podkreślił w rozmowie z portalem BiznesAlert.pl Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

BiznesAlert.pl: Grupa Lotos poinformowała o zakupie 2 mln ton ropy naftowej z Iranu w ramach jednorazowej umowy z National Iranian Oil Company. Ropa zostanie dostarczona do polskiego Naftoportu w Gdańsku, którego znaczenie rośnie. Jak możemy ocenić tę umowę pod kątem dywersyfikacji dostaw węglowodorów?

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski: Możliwości sprowadzenia dostaw surowców dla Grupy Lotos, ale także dla PKN Orlen przez Naftoport istnieją już od wielu lat. Nowością w tym, co aktualnie dzieje się na rynku, jest transport ropy z Iranu, który przez wiele lat był objęty sankcjami. Po ich zniesieniu pojawiają się pierwsze kontrakty krótkoterminowe zawierane z producentami w Iranie. Grupa Lotos podpisała tego typu kontrakt. Jest to precedens, ponieważ od wielu lat tej ropy w Polsce nie było. To pokazuje, że mając Naftoport w Gdańsku, w kwestii zaopatrzenia naszych rafinerii jesteśmy w dużo lepszej sytuacji, niż w sektorze gazowym. Mając terminal naftowy i Naftoport w sytuacji wystąpienia niespodziewanych przeszkód w transporcie ropy za pomocą ropociągu z kierunku wschodniego, zapatrzenie w surowiec mimo to możemy zapewnić.

Gaz- System poinformował, że 30 czerwca zaobserwowano stopniowy spadek ciśnienia w przesyle gazu z kierunku wschodniego na granicy z Ukrainą. Po dniu przerwy sytuacja wróciła do normy. W tym samym czasie Prezes Gazpromu, Aleksiej Miller poinformował o rozmowach ze stroną słowacką w kwestii dostaw gazu z Nord Stream 2 wykorzystując m. in. słowackie gazociągi. Jak można ocenić te dwie informacje?

Zakłócenie w dostawach gazu, jakie wystąpiło 30 czerwca i 1 lipca br. nie miało żadnych praktycznych reperkusji po stronie polskich odbiorców czy polskiego operatora. Jest to jednak przykład pewnej arogancji ze strony Gazpromu i nieliczenia się z innymi partnerami i klientami. Byłoby zupełnie inaczej gdyby Gazprom uprzedził, że z konkretnych, wewnętrznych powodów po stronie spółki, przesył surowca będzie zmniejszony. W tej sytuacji nie było jednak żadnej informacji przed wystąpieniem zakłóceń w dostawach gazu. Prośba o wyjaśnienie tej sytuacji spotyka się z lekceważącym milczeniem. Ten incydent jest kolejnym dowodem na to, że Gazprom nie liczy się ze swoimi partnerami.

Tymczasem Rosjanie mówią o rozmowach ze słowackim operatorem gazociągów przesyłowych Eustream na temat dostaw gazu pochodzącego Nord Stream 2….

Niepotwierdzone informacje o umowie między Gazpromem, a słowackim operatorem wiążą się ze strategią rozprowadzenia gazu z Nord Stream 2 w Europie Środkowo – Wschodniej. Powiązane jest to z niemieckimi planami budowy systemu EUGAL, który ma uzupełnić gazociąg OPAL i pełnić rolę strategicznego połączenia między Greifswald, gdzie kończy się morski odcinek Nord Stream, z Czechami, systemem słowackich gazociągów oraz z Baumgarten w Austrii. W tym kontekście Gazprom zainteresowany jest porozumieniami z tymi operatorami na Słowacji i w Czechach. Strategia ta ma doprowadzić do ugruntowania dominującej pozycji Gazpromu w regionie.

Rozmawiał Bartłomiej Sawicki