NATO organizuje największe od dekady manewry. Sojusz będzie ćwiczył walkę z PI

16 lipca 2015, 06:46 Alert
ISIS
Bojownicy ISIS.

(Reuters/Patrycja Rapacka)

W październiku 2015 roku NATO i jego sojusznicy przeprowadzą największe od dekady ćwiczenia, w ramach których rozmieszczą 36 tys. żołnierzy na obszarze Morza Śródziemnego by odeprzeć zagrożenie ze strony IS.

Dowódcy NATO powiedzieli w środę (15.07), że sojusz przeprowadzi jedne ze swoich najcięższych ćwiczeń w ramach „scenariusza syntetycznego zagrożenia” w którym bojownicy zaatakują z lądu, morza i powietrza.

– Nie wolno nam wybierać pomiędzy wschodnim a południowym zagrożeniem, musimy być gotowi na obydwa –  powiedział gen. Hans-Lothar Domrose z dowództwa NATO w Brunssum, odpowiedzialnego za przygotowanie ćwiczeń. Była to aluzja do działalności Rosji na Ukrainie i Państwa Islamskiego na Bliskim Wschodzie.

Po ponad dekadzie obecności w Afganistanie w ramach dowodzonej przez USA koalicji, NATO szykuje się do obrony własnego terytorium. Ponad 30 państw, w tym nie należące do sojuszu Szwecja i Austria weźmie udział w tym przedsięwzięciu w dniach od 3 października do 6 listopada 2015 roku.

Większość uwagi Sojuszu skupiona jest coraz bardziej na wrogiej Rosji, jednak rozwój działalności Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii jest również w centrum uwagi. Sekretarz Generalny NATO powiedział, że Arabska Wiosna przekształciła się w „brutalną zimę niestabilności”.

NATO nie przeprowadzało takich manewrów od 2002 roku, kiedy 15 członków oraz 12 partnerów testowało swoje możliwości w Norwegii i Polsce.

Zapytany co się od tamtej pory zmieniło, gen. Domrose powiedział, że sojusz musi zmierzyć się z wrogą propagandą w mediach społecznościowych, która może inspirować ataki w Ameryce Północnej i Europie. Musi być również gotów do zmierzenia się z grupami zbrojnymi w wielu regionach. – Odległość jest nowym czynnikiem. Będziemy pracować na bardzo dużym obszarze. Skupimy się na prędkości i wielości celów jednocześnie – poinformował Domrose.

Manewry są częścią natowskiego zaangażowania w nową szpicę wschodnią, w skład której wchodzą tysiące żołnierzy, którzy mogą być wysłani w żądany punkt zapalny w ciągu kilku dni.

Dowódcy NATO mają także reagować gdy zauważą łodzie z emigrantami z Afryki w pobliżu rejonu ćwiczeń. – Jeśli zauważymy coś takiego, wstrzymamy ćwiczenia i udzielimy pomocy – poinformował przedstawiciel NATO.