Nord Stream 2 AG obawia się dyrektywy gazowej. Głosowanie odbędzie się dzisiaj

8 lutego 2019, 06:45 Alert
Pioneering Spirit
Pioneering Spirit, statek budujący Nord Stream 2 na morzu. Fot. Allseas

Spółka Nord Stream 2 AG odpowiedzialna za sporny projekt o tej samej nazwie skrytykowała plan rewizji dyrektywy gazowej, jako potencjalne narzędzie dyskryminacji. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się 8 lutego.

Nord Stream 2 AG skomentował dla RIA Novosti propozycję rewizji dyrektywy gazowej przedłożoną przez Komisję Europejską i omawianą przez przedstawicieli państw członkowskich Unii Europejskiej. Zmiany mają doprowadzić do podporządkowania gazociągów z krajów trzecich do Europy regulacjom antymonopolowym. Spółka uważa, że wprowadzą niepewność inwestycyjną i dyskryminację, ze względu na to, że regulacje dotyczą konkretnego projektu, czyli Nord Stream 2.

Gazociąg Nord Stream 2 mający powstać do końca 2019 roku znalazłby się pod całkowitą kontrolą Gazpromu, który byłby jednocześnie operatorem i dostawcą niezgodnie z przepisami trzeciego pakietu energetycznego o rozdziale właścicielskim. Rewizja dyrektywy gazowej, w razie objęcia spornego projektu, mogłaby zmusić jego architektów do zmiany założeń, a być może opóźnić lub zablokować jego realizację. Sposób wdrożenia regulacji musiałby zostać ustalony z udziałem Komisji Europejskiej.

Ósmego lutego odbędzie się głosowanie Komitetu Stałych Przedstawicieli Unii Europejskiej w sprawie rewizji dyrektywy gazowej. Zmiany zyskały poparcie Francji, co oznacza mniejsze szanse na zebranie mniejszości blokującej przez Niemcy, które bronią Nord Stream 2 przed nową regulacją. Nie jest znany ostateczny kształt regulacji, ale więcej na ten temat można przeczytać w BiznesAlert.pl.

RBK/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Odsiecz Francji czy drylowanie dyrektywy gazowej w obronie Nord Stream 2?