Opel również kłamał w sprawie spalin? Dieselgate zatacza coraz szersze kręgi

16 lipca 2018, 10:45 Alert
opel logo
Źródło: Flickr

Czy Opel ma swój udział w aferze dieslowej? Media zza Odry donoszą, że również ten koncern dopuszczał się manipulacji. Niemieckie ministerstwo ruchu drogowego chce urzędowego przesłuchania w tej sprawie.

Uszkodzone modele

Rzecznik ministerstwa ruchu drogowego potwierdził, że organ ten chce bliżej przyjrzeć się trzech modeli Euro 6 Opla. Federalny Urząd ds. zmotoryzowanego ruchu drogowego (KBA) podejrzewa, że Opel dopuszczał się przy nich uchybień, o czym napisał Bild am Sonntag.

W niektórych pojazdach Opla podczas jazdy bez wyraźnych powodów technicznych wyłączał się system oczyszczania spalin, podaje gazeta. Zidentyfikowano ten problem w 60 tysiącach modeli Cascada, Insignia i Zafira z normą spalinową 6, z czego 10 tysięcy w samych Niemczech. Przedsiębiorstwo uspokaja, że przy obecnej produkcji usterka została już wyeliminowana. Samochody z tą wadą emitują aż dziesięciokrotnie więcej tlenków azotu niż dopuszczalnie.

Przesłuchania w ministerstwie

– Nie możemy niczego ostatecznie potwierdzić, zanim poznamy wyniki przesłuchań – powiedział rzecznik ministerstwa ruchu drogowego, który sam nie chciał oficjalnie potwierdzić ile dokładnie samochodów było dotkniętych usterką. Firma nie chce komentować sprawy, zwróciła jednak uwagę, że od trzech lat działa program napraw modeli Insignia, Tourer i Cascada, wyprodukowanych w latach 2013-2016. Do tej pory Opel pozostał ostatnim dużym koncernem, który nie był przesłuchiwany w sprawie tzw. afery dieslowej, która wybuchła w 2015 roku.

Deutsche Welle/Michał Perzyński