Porozumienie klimatyczne na G7: USA kontra reszta

27 maja 2017, 20:15 Alert
Fot.: Wikipedia, The White House; Merkel Trump
Fot.: Wikipedia, Biały Dom

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w sobotę po zakończeniu szczytu G7 na Sycylii, że nie zgodzi się na żadne kompromisy w sprawach dotyczących walki ze zmianami klimatu. Szefowa niemieckiego rządu bagatelizowała natomiast spór o uchodźców. Dyskusja z USA była „bardzo trudna, żeby nie powiedzieć niesatysfakcjonująca” – oświadczyła Merkel, cytowana przez agencję dpa.

Jak zaznaczyła, podczas szczytu G7 w Taorminie na Sycylii, sześć krajów i Unia Europejska stały przeciwko USA, które rozważają wyjście z porozumienia paryskiego zawierającego zobowiązanie do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Merkel zapowiada, że nie pójdzie na kompromis w sprawie klimatu

„Nie ma dotychczas żadnych przesłanek pozwalających przypuszczać, że Stany Zjednoczone Ameryki zaakceptują porozumienie lub go nie zaakceptują” – wyjaśniła Merkel. „Pokazaliśmy bardzo wyraźnie, że nie zrezygnujemy z naszego stanowiska” – zaznaczyła niemiecka kanclerz w imieniu pozostałych uczestników szczytu.Ponieważ w rozmowach z USA nie osiągnięto postępu, nie mogliśmy zgodnie poprzeć porozumienia paryskiego – stwierdziła kanclerz.

Szefowa niemieckiego rządu zbagatelizowała natomiast znaczenie problematyki uchodźczej. Merkel przyznała, że jest rozczarowana tym, iż problem migracji nie został potraktowany tak obszernie, jak życzyła sobie tego strona włoska, jednak zapis w komunikacie końcowym jest jej zdaniem „rozsądny”.

Z tekstu komunikatu wynika, że uchodźcom przysługują prawa człowieka, tak jak wszystkim innym, ale kraje muszą strzec swoich granic. Ustalono, że konieczna jest walka z nielegalną migracją, lecz także poważne traktowanie interesów migrantów. „Włochy chciały pójść dalej, my byśmy je w tym względzie poparli – zapewniła Merkel.

Szóstka z G7 daje USA czas na podjęcie decyzji w sprawie klimatu

W komunikacie wydanym w sobotę na zakończenie szczytu G7 w Taorminie na Sycylii podkreślono, że sześć krajów grupy popierających porozumienie klimatyczne z Paryża daje Stanom Zjednoczonym czas na podjęcie decyzji, czy zrealizują jego postanowienia. W jednym z ostatnich punktów dokumentu końcowego odniesiono się do podziałów dotyczących paryskiego porozumienia klimatycznego, do których doszło w czasie obrad.
„Stany Zjednoczone Ameryki przechodzą proces rewizji swej polityki w sprawie zmian klimatycznych oraz porozumienia z Paryża i dlatego nie są w stanie przyłączyć się do konsensusu w tych kwestiach” – głosi dokument.

„Rozumiejąc ten proces, szefowie państw i rządów Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii i Zjednoczonego Królestwa oraz przewodniczący Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej potwierdzają swe mocne zobowiązanie na rzecz szybkiego wprowadzenia porozumienia paryskiego” – czytamy w komunikacie.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział na Twitterze, że decyzję w sprawie porozumienia przewidującego ograniczenie emisji gazów cieplarnianych podejmie w przyszłym tygodniu.

Polska Agencja Prasowa