Media rozpoczynają serwisy od tego, co powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas środowego posiedzenia Sejmu: „Mamy tu na sali głównego sadystę, niejakiego Giertycha” – podkreślił Kaczyński. Posłowie zaczęli skandować „Morderca, morderca”. „Jarku (…) uspokój się” – mówił poseł PO Roman Giertych do prezesa PiS. „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie” – odpowiedział Kaczyński.
Po rozpoczęciu obrad Sejmu Jarosław Kaczyński zaapelował o zwołanie Konwentu Seniorów i nadzwyczajnego posiedzenia izby.
Demokracja walcząca, czy demokratura?
Prezes PiS tłumaczył, że nadzwyczajne posiedzenie mogłoby się odbyć, aby – jak powiedział – „przedyskutować problem istotny – co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej”.
Kaczyński mówił, że należy pilnie wyjaśnić wszystkie ostatnie błędy wymiaru sprawiedliwości, które – jego zdaniem – mają silne tło polityczne. „Mamy z jednej strony <<humanitarną decyzję>> o zwolnieniu mordercy, Ryszarda Cyby, który jednego człowieka zabił, a drugiego usiłował i niewiele brakowało, by to uczynił” – tłumaczył z mównicy sejmowej prezes PiS. „Z drugiej strony mamy znęcanie się nad kobietami, dwiema paniami z Ministerstwa Sprawiedliwości, w sposób ohydnym, urbanowski. Mamy w tej chwili znęcanie się nad panią Wójcik, i co gorsza, nad jej ciężko chorym synem” – podkreślił Kaczyński.
Odrzucenie reguł cywilizacyjnych
„Mamy do czynienia z doprowadzeniem do śmierci śp. Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie” – zaznaczył. „Mamy tu na sali głównego sadystę, niejakiego Giertycha. To jego człowiek, jego adwokat, najbardziej znęcał się podczas tego przesłuchania” – dodał Kaczyński. „Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy demokracja walcząca to odrzucenie wszystkich reguł cywilizacji europejskiej, czy coś pozostało?” – mówił w Sejmie Kaczyński.
W imieniu koalicji rządzącej głos zabrał poseł Zbigniew Konwiński z KO. „Całe wasze rządy to zaprzeczenie zasad praworządności. Pan chciałby ręcznie sterować, co mają sędziowie robić i mówić, jaki wyrok jest dla pana dobry, jaki zły (…)” – przekonywał Konwiński.
Posłowie do Giertycha: Morderca
Potem w Sejmie rozpętała się burza. Głos chciał zabrać ponownie prezes PiS. Ubiegł go Roman Giertych. „Zostałem nazwany sadystą przez pana Kaczyńskiego sadystą” – zaznaczył Giertych. „Tak” – potwierdził Kaczyński. „Jarku siadaj, spokojnie, uspokój się – zwrócił się do prezesa PiS adwokat i poseł KO.
„Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie – odpowiedział Jarosław Kaczyński. „Morderco” – krzyczała do Giertych poseł PiS Iwona Arent. Zaczęto skandować: „Morderca, morderca”. Posłowie opozycji wstali a parlamentarzyści z koalicji podchodząc przed mównicę, na której górowała postać mecenasa, byli „wyraźnie zdziwieni, na twarzach malowała się bezradność” – opisywał jeden z posłów opozycji.
Internauci: Giertych ma krew na rękach
Komentarze internautów, w większości, miały charakter poparcia dla posłów PiS [pisownia wszystkich postów oryginalna – red]. „Tak, to nie jest już zwykle zło, chęć odwetu, zemsty. Tu już zaszły jakieś zmiany biochemiczne w mózgu Giertycha” – tak Piotr Wysocki określił na X działania mecenasa i posła KO.
Były też głosy krytykujące opozycję. „Wybaczcie, ale głupie to było i niepotrzebne, szczególnie teraz przed wyborami prezydenckimi” – napisała internautka o pseudonimie Pani Sylwia. Więcej było jednak wpisów piętnujących Giertycha, jak ten na profilu o nazwie Kotwica historii – „…ma krew na rękach” – napisano o mecenasie.
Co się nie udało?
Na awanturę w Sejmie zareagował premier Donald Tusk. Umieścił wpis i zdjęcie z TVN24, na którym złośliwie wyeksponowano różnicę wzrostu między Kaczyńskim a Giertychem. „To nie miało prawa się udać, Jarku” – tak na X premier Tusk zwrócił się do prezesa PiS. Użytkownicy X zareagowali natychmiast. „Jest! Nasz wspaniały premier jak zwykle nie w sejmie, tylko na Twitterze” – napisała internautka o nicku olasem.
Inny komentator, na profilu Prawy Sierpowy, także odpowiedział premierowi. „Tusku, tobie raczej się nie uda, co sobie zaplanowałeś” – brzmiała odpowiedź na X. Internauta o pseudonimie Koneser Unii Europejskiej zauważył, że wpis premiera nie pasuje do faktów. „Tylko że to Pan Giertych uciekł z mównicy. Raczej się udało. Chyba oglądaliśmy inne posiedzenia sejmu. (…) To starcie wygrał Kaczyński” – podkreślono.
hub/ Niezależna/ WP/ GW/ wPolityce/ X