PSEW: Wiatr pomoże w realizacji polskiego celu OZE

15 stycznia 2019, 10:00 Alert
oze wiatraki vestas fot. Pixabay

Realizacja przez Polskę unijnych celów w zakresie odnawialnych źródeł energii wymaga zwiększenia udziału wiatru w segmencie wytwarzania energii.

W przesłanym do Komisji Europejskiej krajowym planie na rzecz energii i klimatu polski rząd po raz przyznaje, że nie osiągniemy 15-proc. udziału OZE w finalnym zużyciu energii w 2020 r. Jak podaje portal WysokieNapięcie.pl powołując się na nieoficjalne dokumenty, polskie władze wskazują na poziom 13,8 proc.

– Piłka cały czas jest w grze. Wiatr nadal może wspomóc realizację celu OZE w perspektywie 2020 r. minimalizując wielkość luki dzięki energii dostarczonej przez nowe moce zakontraktowane w aukcji przeprowadzonej w 2018 r. i planowanej w 2019 r. – uważa Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Z informacji PSEW wynika, że tylko w 2019 r. do systemy włączy się dodatkowe ok. 500 MW mocy wiatrowych zakontraktowanych w listopadzie 2018 r. Kolejne ok. 500 MW zostanie wybudowanych w 2020 r.

PSEW rekomenduje też zwiększenie tegorocznej kontraktacji tak, by w aukcji planowanej na ten rok można było postawić 2,5 tys. MW, a nie – jak wskazuje projekt rozporządzenia Ministerstwa Energii – 1,5 tys. MW.

– Dzięki tym działaniom ograniczymy koszty statystycznego zakupu zielonej energii, które Najwyższa Izba Kontroli szacuje nawet na 8 mld zł, a także zyskamy lepszy punkt wyjścia do realizacji celów na 2030 r. Nakreślony poziom wymaga od Polski zwiększenia udziału odnawialnych źródeł w elektroenergetyce, jak również częściowej elektryfikacji przy zastosowaniu OZE pozostałych segmentów jak ciepłownictwo i transport – tłumaczy Gajowiecki. PSEW zakłada, że udział OZE w zużyciu energii elektrycznej powinien ukształtować się w 2030 roku na poziomie ok. 35 proc.

W scenariuszu PSEW, załączonym do stanowiska wobec projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 r., cel ten jest realizowany z nawiązką i wynosi prawie 43 proc. w 2030 r. Z kolei w scenariuszu wynikającym z projektu PEP 2040 nawet nie zbliżymy się do celu OZE, osiągając 26,4 proc.

– Zaproponowany przez PSEW wariant umożliwiłby szybsze wyłączanie nieefektywnych bloków kondensacyjnych elektrowni opartych na węglu kamiennym i brunatnym oraz realizację efektywnych kosztowo rozwiązań w sektorze energetyki – dodaje Gajowiecki.

PSEW