Święto lotnictwa w Radomiu. Tak wyglądał Air Show 2017

28 sierpnia 2017, 07:31 Alert
Radom Airshow 2017 Widzowie mogli podziwiać różne modele samolotów (fot. BiznesAlert.pl)

Tysiące widzów, prawie 170 samolotów i śmigłowców oraz niezwykłe pokazy umiejętności pilotów i możliwości ich maszyn – przez dwa dni Radom zmienił się w polską stolicę lotnictwa. Air Show To największa tego rodzaju impreza w Polsce. W czasie tegorocznej edycji można było także obejrzeć ciężki sprzęt polskiej armii, porozmawiać z żołnierzami oraz poznać ofertę polskich firm zbrojeniowych.

W pokazach w sobotę i niedzielę wzięły udział ekipy z 12 państw. Oprócz Polaków zaprezentowali się także m.in. Czesi, Holendrzy, Ukraińcy i Niemcy. Przy huku silników odrzutowych widzowie mogli podziwiać kunszt pilotów.

Radom Air Show 2017

Air Show to największa impreza lotnicza w Polsce (fot. BiznesAlert.pl)

Po uroczystym otwarciu imprezy przez ministra obrony Antoniego Macierewicza rozpoczęła się lotnicza defilada. Nad radomskim lotniskiem przeleciały m.in. myśliwce F-16 i MiG-29 oraz śmigłowce Mi-24 i samoloty transportowe C-130 Hercules. Później zaczęło się to, na co widzowie czekali najbardziej: pokazy akrobacyjne. Entuzjazm publiczności wzbudziły zwłaszcza wyczyny z udziałem maszyn MiG-29 oraz ukraińskiego Su-27.

Niezwykle widowiskowe były także popisy grup akrobacyjnych Biało-Czerwone Iskry i Orliki. Umiejętnościami pochwalili się także piloci grup cywilnych. Wystąpił m.in. zespół Żelazny oraz łotewskie Baltic Bees.

SW-4: najmniejszy i najmłodszy śmigłowiec ze Świdnika

Sporo działo się także na ziemi. Oprócz samolotów z różnych państw można było obejrzeć sprzęt wojskowy, m.in. czołgi, armatohaubice Krab oraz transportery opancerzone. Na Air Show prezentowali się także producenci z branży zbrojeniowej.

Wśród nich był PZL Świdnik, który zaprezentował najmniejszą maszynę w swojej ofercie – śmigłowiec SW-4. Do tej pory wyprodukowano 40 egzemplarzy. Występuje w wersji cywilnej oraz wojskowej. To właśnie na SW-4 Puszczyk szkolą się piloci w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Na ekspozycji można było podziwiać wersję przeznaczoną na rynek cywilny.

SW-4

SW-4 to najmniejszy śmigłowiec w ofercie PZL Świdnik
(fot. BiznesAlert.pl)

 – Ten model jest oferowany przede wszystkim operatorom biznesowym, ale służy także do celów szkoleniowych. To śmigłowiec całkowicie zaprojektowany i wyprodukowany w Polsce. Pracujemy nad jego nową wersją, która będzie się nazywała AW009 – powiedział nam prezes PZL Świdnik Krzysztof Krystowski. Jak dodał, będzie ona miała mocniejszy silnik i nowocześniejszą awionikę. – To będzie zupełnie nowa propozycja, pochodząca z Polski i sprzedawana na całym świecie – zapowiada Krystowski.

W pokazach brały udział także inne maszyny wyprodukowane w Świdniku, m.in. Mi-2 i śmigłowce z rodziny W-3 Sokół.

Radom Air Show

Na imprezę w pierwszym dniu przyszło ok. 70 tys. osób
(fot. BiznesAlert.pl)

Samolot wojskowy

Impreza przyciągnęła dziesiątki tysięcy osób (fot. BiznesAlert.pl)

BiznesAlert.pl/Maciej Wapiński