„Wściekły niedźwiedź”, czyli jak Rosjanie atakują niemiecką energetykę

21 czerwca 2018, 13:52 Alert
cyberbezpieczeństwo, haker

– To najpewniej Rosja stoi za szerokimi atakami na niemieckich dostawców energii, które miały miejsce w zeszłym tygodniu – powiedział szef niemieckiego wywiadu Hans-Georg Maassen w rozmowie z dziennikarzami.

Rosja stale zaprzecza, jakoby hakowała infrastrukturę w innych krajach. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poproszony o skomentowanie słów Maassena stwierdził, że ten „nie wie o czym mówi”. – Powinni pokazać fakty – powiedziała Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa energii.

Rosyjscy hakerzy atakują

Niemiecka agencja ds. cyberbezpieczeństwa (BSI) nazwała atak hakerski z 13 czerwca pseudonimem „Wściekły niedźwiedź”. Polegał on na włamywaniu się hakerów do systemów niemieckich koncernów energetycznych. Agencja już w zeszłym roku ostrzegała przed podobnym atakiem, teraz poinformowała, że cyberprzestępcom udało się włamać do systemów tylko kilku firm. Maassen nie powiedział dokładnie ile firm padło ofiarą cyberataku, a BSI zapewnia, że obecnie sytuacja jest pod kontrolą.

USA również oskarżyły Rosję o cyberataki na system energetyczny. Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas również oświadczył, że Rosjanie są odpowiedzialni za atak na niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych, który został wykryty w grudniu zeszłego roku.

Reuters/Michał Perzyński