Rosja może użyć Gazpromu do wymuszenia na Mołdawii opóźnienia reform unijnych i uznania Naddniestrza

2 listopada 2021, 06:30 Alert
Dotychczasowa siedziba Gazpromu w Moskwie fot. Gazprom
Dotychczasowa siedziba Gazpromu w Moskwie fot. Gazprom

Kontrakt gazowy z Gazpromem na pięć lat to dopiero początek ustaleń Mołdawii z Rosjanami w celu uniknięcia kryzysu energetycznego. Źródła ośrodka ICIS podały, że nastąpią po nim ustalenia odnośnie do opóźnienia reform unijnych oraz zmian w Naddniestrzu na korzyść Gazpromu oraz Rosji.

Umowa Gazprom z Moldovagaz zakłada dostawy trzech mld m sześc. gazu rocznie przez pięć lat w cenie 450 dolarów za 1000 m sześc. Ta cena ma spaść poniżej 400 dolarów w grudniu. Formuła cenowa uwzględnia wartość tego paliwa w hubach gazowych w Europie oraz cenę baryłki ropy.

Jednakże po umowie ma dojść do kolejnych dwóch ustaleń w 2022 roku. Pierwsze odnosi się do restrukturyzacji długu Moldovagazu szacowanego z karami na 725 mln dolarów. Niezależny audyt przeprowadzony na zlecenie Kiszyniowa ma rozstrzygnąć tę sprawę do maja 2022 roku. Oznacza to, że przeciągnie się rozdział właścicielski tego podmiotu, w którym Gazprom posiada wciąż udziały, bo jako warunek tego procesu podał spłacenie długu. Rosjanie mają akcje Moldovagaz wbrew przepisom unijnym trzeciego pakietu energetycznego głoszącym, że dostawca i operator infrastruktury przesyłowej muszą pozostać niezależni od siebie. Jednak w przeszłości to Gazprom opóźniał ten proces.

Drugie porozumienie to umowa międzyrządowa odnoszące się do dostaw gazu do Naddniestrza, czyli części Mołdawii znajdującej się pod kontrolą rządu marionetkowego sterowanego z Rosji. Chodzi o przekazanie licencji na dostawy i przesył gazu firmie Tiraspoltransgaz. ICIS podkreśla, że jest to sprawa polityczna, bo oznaczałaby faktycznie uznanie niezależności Naddniestrza. Można szukać analogii do sporu o dostawy gazu na terytorium wschodniej Ukrainy pod kontrolą Rosjan, czyli Donbasu.

ICIS/Wojciech Jakóbik

Jakóbik: Rosja użyła gazu jako broni przeciwko Mołdawii. To recydywa wymagająca odpowiedzi Europy