(TASS/Piotr Stępiński)
Rosja rozpoczęła procedurę dostaw systemu obrony powietrznej S-300 – informuje agencja TASS, powołując się na oświadczenie irańskiego ambasadora w Rosji Mehdiego Sanaia.
9 listopada podczas międzynarodowych pokazów lotniczych Dubai Airshow 2015 dyrektor generalny spółki Rostech poinformował dziennikarzy, że Rosja podpisała z Iranem kontrakt na dostawy wspomnianego systemu. Gdy pierwsza część zamówienia zostanie zrealizowana, Iran wycofa swoje roszczenia względem Federacji Rosyjskiej.
W 2007 r. Rosja zgodziła się za 800 mln dol. sprzedać dla Iranu pięć baterii systemu S-300. Trzy lata później, wobec podejrzeń, że Teheran stara się rozwijać program broni jądrowej pod przykrywką programu cywilnego, Rada Bezpieczeństwa ONZ nałożyła embargo na dostawy broni dla tego kraju. Kontrakt z Teheranem został więc zerwany. W odpowiedzi w 2011 r. strona irańska złożyła pozew do sądu arbitrażowego w Genewie domagając się od Rosoboroneksportu 4 mld dol. odszkodowania.
13 kwietnia służby prasowe Kremla poinformowały, że prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret, na mocy którego zniósł zakaz dostaw dla Iranu przeciwlotniczego systemu rakietowego S-300. Później rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Puszkow powiedział, że mogą się one rozpocząć w każdej chwili. W związku z tym, swój sprzeciw wyraziły Stany Zjednoczone oraz Izrael.
Z kolei przewodniczący Komisji ds. Zagranicznych Dumy Państwowej Aleksiej Puszkow stwierdził, że pojawienie się w irańskim arsenale systemu S-300 nie zagrozi bezpieczeństwu Izraela, gdyż będzie on rozlokowany z dala od jego granicy.
Tymczasem zdaniem The New York Times decyzja Moskwy w sprawie zniesienia zakazu sprzedaży Teheranowi przeciwlotniczego systemu rakietowego S-300, może spowodować wzrost zainteresowania wśród państw Zatoki Perskiej zakupem amerykańskich myśliwców F-35.
Warto także wspomnieć, że w kwietniu minister obrony narodowej Hossein Dehgan stwierdził, że w marcu przyszłego roku Teheran będzie testował własny system obrony przeciwrakietowej.