font_preload
PL / EN
Alert 8 października, 2015 godz. 7:01   
REDAKCJA

Rosjanie wracają do pomysłu zarezerwowania Europy Środkowej dla swojego gazu

Gaz zawór

(Oilcapital.ru/Piotr Stępiński/Wojciech Jakóbik)

Strona austriacka może powrócić do pomysłu sprzedaży dla Gazpromu udziałów w giełdzie gazowej na bazie Środkowoeuropejskiego Hubu Gazowego w Baumgarten. Mówił o tym ambasador Rosji w Austrii Dmitrij Ljubinskij, który wczoraj objął swoje obowiązki, wręczając austriackiemu prezydentowi swój list uwierzytelniający.

– Temat ten pojawił się wiele lat temu, wówczas jednak z powodu wielu przyczyn projekt ten nie doszedł do skutku. Jednakże przy realizacji wspólnych interesów, nie wykluczam, że temat wróci – powiedział. W austriackim Baumgarten znajduje się regionalny węzeł gazowy – Central Europe Gas Hub (CEGH) – który zasila surowcem okoliczne rynki. W wypadku, gdyby docierało tam więcej gazu z rozbudowanego Nord Stream, z racji braku alternatywnych źródeł w tym momencie, Gazprom mógłby zdominować tamtejszy handel. Wtedy, gdy pod koniec dekady zacząłby do Europy docierać kaspijski surowiec, w CEGH byłoby dużo trudniej go sprzedać ze względu na ograniczenia infrastrukturalne. Miałoby to znaczenie dla krajów, jak Polska, które szukają alternatywnych źródeł dostaw, oraz dla polityki Komisji Europejskiej wspierającej projekt Korytarza Południowego.

To do Baumgarten miały ciągnąć się gazociągi Nabucco, Nabucco-West i South Stream czyli nieudane projekty dostarczenia nowego gazu Europie – od południa. Ten ostatni, rosyjski projekt miałby zostać zastąpiony Turkish Stream, ale projekt również ma problemy, co skłania Rosjan do zmniejszenia jego planowanej przepustowości i skupienia się na promocji rozbudowy Nord Stream. 

Więcej: Gazprom stawia na Nord Stream

Dnia 18 czerwca austriackie OMV podpisało z Gazpromem memorandum w sprawie uczestnictwa w budowie, wzbudzającego zaniepokojenie wielu państw europejskich, projektu Nord Stream 2, czyli podwojenia przepustowości bałtyckiej magistrali do 110 mld m3. Projekt zakłada budowę dwóch nitek morskiego gazociągu o przepustowości 55 mld m3 rocznie z Rosji do Niemiec. Za budowę magistrali będzie odpowiadała spółka New European Pipeline AG. Udziały w niej posiadają: Gazprom – 51 procent, E.On – 10 procent, BASF/Wintershall – 10 procent, Shell – 10 procent, OMV – 10 procent oraz Engie – 9 procent.

Według ambasadora ,,udział austriackiej spółki w projekcie potwierdza, że partnerzy rozumieją strategiczne znaczenie dostaw rosyjskiego gazu do Europy, braku dla nich alternatywy, w tym także dla zapewnienia i samej Austrii jej pozycji energetycznej w Europie Środkowej i ogólnie, w skali europejskiej”.  

Na początku września Gazprom informował, że podczas Wschodniego Forum Ekonomicznego prezes rosyjskiej spółki Aleksiej Miller i szef OMV AG podpisali porozumienie w sprawie możliwej wymiany aktywów. OMV ma otrzymać 24,98 procent udziałów w projekcie eksploatacji bloków IV oraz V złoża Urengoj na formacji Achimow w zamian za udziały Gazpromu w aktywach OMV.

Warto przypomnieć, że w sierpniu prezes OMV AG Rainer Seele twierdził, że wówczas spółka nie omawiała konkretnych obiektów jakie miałyby zostać wymienione w ramach podpisanego w czerwcu porozumienia a współpracy.

Z kolei jak poinformował 7 października BiznesAlert.pl austriacka spółka OMV przekazała rosyjskiemu koncernowi listę aktywów do wymiany. Analogicznej operacji Rosjanie dokonali już z niemieckim BASF. Operacja została odmrożona pomimo faktu, że rosyjskie wojska pozostają na terytorium Ukrainy – na Krymie i w Donbasie.

RAPORT: Warszawa nie może milczeć na temat Nord Stream