font_preload
PL / EN
Energia elektryczna Innowacje 20 listopada, 2017 godz. 12:00   
KOMENTUJE: Agata Rzędowska

Rzędowska: Tesla Semi Truck, i co z tego?!

Tesla samochód elektryczny fot. pixabay.com

Elon Musk przedstawił długo wyczekiwany projekt ciężarówki elektrycznej. Futurystyczny kształt, wnętrze jak ze statku kosmicznego i niewiarygodne osiągi. „Najbezpieczniejsza, najwygodniejsza ciężarówka jaka dotąd powstała” – tak mówi o niej Tesla. O sprawie pisze Agata Rzędowska, redaktor BiznesAlert.pl.

Zaprezentowane dane robią wrażenie, biorąc pod uwagę, że zasięg przeciętnego samochodu elektrycznego dziś to około 200 km a czas szybkiego ładowania baterii to 40 minut. Dane dla Tesla Semi Truck to zasięg od około 480 do 800 km i ładowanie baterii w 30 minut. Oczywiście autopilot na pokładzie, 4 silniki, milion mil gwarancji i produkcja już od 2019 roku. Ten super aerodynamiczny krążownik szos można już teraz zamówić wpłacając 5,000 $.

Reszta Europy

Wszystko fajnie, ale… po wejściu na stronę Tesli żeby zobaczyć co kryją podstrony trzeba sobie wybrać kraj/język strony. Na załączonym obrazku widać, że Tesla jest otwarta na takie rynki jak portugalski (do końca roku powinno tam być zarejestrowanych około 5,000 aut elektrycznych), fiński (1,100 sztuk ), szwedzki (ponad 10,000) oczywiście norweski także (ponad 100,000). Nie ma tam ani Estonii (ponad 1,200 sztuk), Ukrainy (około 3,000) nie wspominając o Polsce (dziś mamy 1,500 sztuk ale w planach 1 mln). Razem z sąsiadami jesteśmy resztą Europy. A tak się zabawnie składa, że to właśnie my (jako region) najbardziej pożądamy nowych technologii, szukamy sposobów na ograniczenie emisji szkodliwych substancji generowanych przez transport, chcemy produkować baterie, jesteśmy otwarci na  modele biznesowe pozwalające na odzyskiwanie surowców z odpadów i do tego wciąż budujemy autostrady. I co? I nic, Tesla nas nie zauważa, a użytkowników i posiadaczy aut swojej marki zaprasza do serwisu w Berlinie.

Inspiracja i wyścig

Polacy pytani o to do jakiego samochodu elektrycznego chcieliby się przesiąść powiedzieli, że czteroosobowe auto o zasięgu powyżej 150 km za które zapłacą około 60,000 zł jest w sam raz. Faktycznie patrząc w ten sposób nie jesteśmy rynkiem dla Tesli. Nawet Model 3 nie będzie z naszej perspektywy przystępny. To jest czym się emocjonować w związku z premierą ciężarówki Tesli czy nie? Jest, bo to skok technologiczny, przemysł motoryzacyjny będzie chciał dążyć do takich osiągów i parametrów ładowania w swoich projektach. Dla zespołów inżynierskich rozwiązania Tesli to kazusy, o których można rozmawiać, ale też się z nimi ścigać. Proszę spojrzeć na branżę autobusową, jesteśmy liderem rynku. Mamy osiągnięcia w projektowaniu i produkcji pociągów, nasze tramwaje jeżdżą po szynach europy. Czy zbudujemy polską markę samochodową? Niewykluczone. Może nie za 5 lat a za 10?

Ewolucja z dodatkowym napędem 

Nasz rynek aut elektrycznych rozwija się na razie organicznie. Nie ma zasadniczo zachęt, przeszkody są do pokonania dla najbardziej zdeterminowanych. Nie ma się co napinać, tak można interpretować działania ministerstw zaangażowanych w powstanie projektu ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Dodatkowy napęd dla zmian przychodzi z Komisji Europejskiej, która nakłada na nas ograniczenia w emisji CO2, nakazuje promować niskoemisyjny transport i wskazuje do kiedy powinniśmy zmiany wprowadzać. Emocje budzą subsydia dla nabywców samochodów elektrycznych, które dostępne są w innych krajach, a u nas póki co nie. Czeka nas wiele zmian zarówno społecznych jak i gospodarczych u podłoża których będzie leżeć transformacja jaką przechodzi dziś rynek motoryzacyjny i transportowy hasłowo nazwana elektryfikacją transportu.

Głodni sukcesów podejmiemy walkę i będziemy się ścigać z najlepszymi czy poczekamy i zbudujemy swoją tożsamość użytkowników niskoemisyjnych aut mając używane modele z Norwegii, Danii czy Portugalii (wciąż nowoczesne, ale jednak już trochę przestarzałe)… To pytanie do władz, do ministrów Mateusza Morawieckiego, Krzysztofa Tchórzewskiego, Jarosława Gowina, Andrzeja Adamczyka, Jana Szyszko. Tych ministrów kolejne pokolenia będą rozliczać. Pokolenia dzisiejszych 12 – latków i młodsze. Czy byli odważnymi innowatorami czy zaprzepaścili szanse, które miała Polska w 2017 roku stojąc u progu rewolucji (której nie byłoby gdyby nie Tesla, Nikola Tesla)…