Skrzypczak: Powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej jest słuszne

18 listopada 2016, 10:30 Bezpieczeństwo
wojsko

KOMENTARZ 

Waldemar Skrzypczak

generał broni w stanie spoczynku

Sejm przyjął ustawę wprowadzającą Wojska Obrony Terytorialnej. Nowa formacja będzie samodzielnym rodzajem wojsk. W 2019 roku Wojska Obrony Terytorialnej mają liczyć 53 tysiące żołnierzy. Nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony, której projekt powstał w Ministerstwie Obrony Narodowej, przewiduje, że WOT będą piątym rodzajem sił zbrojnych – obok sił lądowych, powietrznych, morskich i specjalnych. Utworzenie tych wojsk to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa resortu.

Dla portalu Biznes Alert komentuje Waldemar Skrzypczak, generał broni w stanie spoczynku, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Powołanie Obrony Terytorialnej jest uzasadnione politycznie, militarnie i społecznie. WOT przede wszystkim powinny być uzupełnieniem potencjału wojsk operacyjnych, który obecnie na potrzeby Polski jest niewystarczający. Powinny mieć w swoich zasobach potencjał żołnierzy rezerwy wyszkolonych zgodnie z wojennym przeznaczeniem danej jednostki wojskowej. Muszą być przygotowane do prowadzenia działań obronno-opóźniających na kierunkach, na których użycie wojsk operacyjnych jest nieuzasadnione. Na przykład w rejonie jezior mazurskich, w górach i tym podobnych miejscach.

Niestety, źle umiejscowiono WOT. Nie do przyjęcia jest ich podporządkowanie szefowi Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie ma takich rozwiązań na świecie. W tak zwanym łańcuchu dowodzenia wojennego WOT powinny podlegać Naczelnemu Dowódcy. Natomiast w okresie pokoju – Dowódcy Generalnemu. Stawianie dowódcy WOT na równi z Dowódcą Generalnym, który dowodzi rodzajami Sił Zbrojnych, jest zachwianiem relacji dowodzenia i podziału kompetencji wojskowych, czyli upolitycznianiem armii.