font_preload
PL / EN
Alert 6 września, 2018 godz. 12:30   
KOMENTUJE: Bartłomiej Sawicki

Synchronizacja Ukrainy z Europą za 300 mln dolarów

linie energia elektryczna fot. pixabay.com

Ukraińska polityka energetyczna do 2045 roku zakłada synchronizację sieci gazowej i elektroenergetycznej z Europą. W tym ostatnim aspekcie Kijów chce być w pełni gotowy do 2030 roku. Synchronizacja ma kosztować 300 mln dol.

Wołodymyr Omelczenko, dyrektor ds. programów energetycznych w Centrum Studiów Energetycznych i Politycznych im. Razumkowa podkreślił na Forum Ekonomicznym w Krynicy, że Ukraina jest częścią europejskiej sieci, a jej stan jest krytyczny. Mimo to nie ma przerw w dostawach gazu z przyczyn technicznych. Przerwy z 2006 i 2009 roku miały jego zdaniem wynikać z wojny hybrydowej Rosji.

Gazociągi na Ukrainie bardziej elastyczne niż Nord Stream 1 i 2

– Możliwości przesyłowe Ukrainy pokazują, że budowa Nord Stream 2 jest pozbawiona logiki ekonomicznej – oznajmił gość konferencji. Przypomniał, że w 2014 doszło do wybuchów na gazociągach przesyłowych, które jego zdaniem były elementem wojny hybrydowej Rosji, którym celem było wzmocnienie argumentacji za budową Nord Stream 2. To jednak się nie udało, bo dzięki sprawnej logistyce udało się ,,przestawić przesył”, a klienci nie doświadczyli przerw dostaw. Zdaniem panelisty Nord Stream 2 nie mógłby powstać bez Ukrainy. To ona jest gwarantem umów przesyłowych między Gazpromem a jego klientami w Europie, bo Nord Stream 1 i 2 ,,nie są elastyczne jak system na Ukrainie”.

Uczestnik dyskusji dodał, że wzmocniono zabezpieczenia przeciwko cyberatakom ze strony Rosji, ale on są nadal możliwe. – Niezależnie jednak od tego wzmacniamy naszą współpracę z NATO, bo żaden kraj samodzielnie nie jest w stanie sam się obronić – przyznał.

Strategia energetyczna Ukrainy – Synchronizacja i powiązanie cen z Europą

– Ukraina przyjęła już strategię do 2045, która zakłada m.in. synchronizację z systemami europejskimi, a koszt to 300 mln dol. Około 2030 roku system energetyczny powinien już pracować synchronicznie z europejskim. Ważne są reformy, bo system energetyczny jest zużyty w 70 proc. Reformy zakładają m.in. taryfy zależne od wartości aktywów. Ponadto, Kijów powinien wdrożyć mechanizmy bezpieczeństwa jak te w Europie – powiedział.

W 2016 roku rząd w Kijowie przeszedł na nowy system cen gazu i węgla. Do tej pory były określane administracyjnie pod wpływem rynku, a teraz cena energii uwiązana jest do wartości parytetu importowego, systemu cen na giełdzie niemieckiej i systemu ARA w przypadku węgla. – Odeszliśmy od systemu politycznego w wyznaczaniu cen – podsumował Ukrainiec.

Bartłomiej Sawicki